Dziennik Gazeta Prawana logo

"II RP nie pozwalała awansować Ukraińcom" [ROZMOWA]

14 stycznia 2023, 15:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Hrycak historyk, szef katedry historii Ukrainy na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie
<p>Jarosław Hrycak historyk, szef katedry historii Ukrainy na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie</p>/Materiały prasowe
"W przypadku polskim jednym z elementów polityki kolonialnej był brak możliwości awansu społecznego dla danej grupy. II RP nie pozwalała awansować Ukraińcom, świadomie pozostawiając ich na samych nizinach społecznej hierarchii" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Jarosław Hrycak historyk, szef katedry historii Ukrainy na Ukraińskim Uniwersytecie Katolickim we Lwowie.

DGP: „Pokolenie mojej mamy weszło w czasy sowieckie z silnym poczuciem ukraińskiej tożsamości i dumy” - mówi pan w rozmowie z Izabellą Chruślińską („Zrozumieć Ukrainę. Historia mówiona”, Krytyka Polityczna 2022). Czy to znaczy, że Ukraina nigdy nie rozpuściła się w Rosji?

 Jarosław Hrycak: Karło Zwiryńskyj, awangardowy ukraiński artysta, który urodził się w wioseczce na głuchej prowincji, wspominał, że w latach 20. XX w. niemal nikt nie mówił tam o sobie, że jest Ukraińcem, bo większość czuła się Rusinami. W latach 30. było już odwrotnie.

Te 10 lat przyniosło tak wielką zmianę?

Koniec lat 20. okazał się decydujący w procesie kształtowania ukraińskiej tożsamości wśród włościan. I to na ten właśnie okres przypadało dzieciństwo mamy i taty.

Co ukształtowało to pokolenie?

Paradoksalnie polityka międzywojennej Rzeczpospolitej. Warszawa w tym okresie chciała spolonizować Ukraińców i Białorusinów. A więc ukraińskie dzieci słyszały w szkołach wyłącznie o wielkiej kulturze i historii narodu polskiego, podczas gdy kultura i historia narodu ukraińska - jeśli w ogóle - były przedstawiane jako prymitywne, a nawet barbarzyńskie. Drugim elementem - obok silnego poczucie poniżenia - była wielka bieda. Galicja już w czasach Habsburgów była symbolem nędzy, a w trakcie I wojny światowej sytuacja jedynie się pogorszyła. Nie tylko z powodu samego konfliktu - po prostu Wiedeń zabronił galicyjskim chłopom emigrować do Kanady czy USA. Mój ojciec wcześnie został sierotą, a głównym jego wspomnieniem z dzieciństwa był głód. Zapamiętał dobrze jeden obraz: polskie dzieci jedzą na festynie w jego wsi bułeczki z masłem, a kiedy zobaczyły, że przyglądają im się ukraińscy rówieśnicy, to na złość im zaczęły grać w piłkę nożną tymi bułeczkami.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj