Afera wizowa, która na miesiąc przed wyborami dość niespodziewanie stała się tematem numer jeden kampanii, to tylko element większej całości.
Na świecie istnieją różne modele polityki migracyjnej, które można przedstawić na osi między całkowitym otwarciem granic a zabarykadowaniem się w oblężonej twierdzy. Prawo i Sprawiedliwość wybrało najgorsze elementy obu tych modeli. W dodatku bez planu, ponieważ osiem lat to – jak się okazało – za mało, by rząd przyjął założenia polityki migracyjnej dla kraju, który od lat wydaje najwięcej zezwoleń na pobyt w Unii Europejskiej. To galopująca nieodpowiedzialność, za którą Polska może płacić przez dekady.
Nie oznacza to, że takie zręby nie powstawały.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Powiązane
Zobacz
|