Dziennik Gazeta Prawana logo

Półmilionowa armia to mało? Polski generał nie jest pod wrażeniem

27 marca 2025, 12:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Generał Bogusław Pacek
Generał Bogusław Pacek/PAP Archiwalny
"Rezerwa mobilizacyjna musi być liczniejsza niż armia zawodowa" – mówił w Studiu PAP gen. dyw. w stanie spoczynku Bogusław Pacek, odnosząc do zapowiedzi Donalda Tuska, że Polska potrzebuje 500 tys. armii, wliczając w to rezerwistów. "Powszechne szkolenia wojskowe to krok w dobrym kierunku" – uznał generał.

Na początku marca premier Donald Tusk przedstawiając w Sejmie informację o sytuacji międzynarodowej i bezpieczeństwa powiedział m.in. o "potrzebie posiadania w Polsce armii półmilionowej, razem z rezerwistami". Zapowiedział wówczas również wprowadzenie powszechnych szkoleń wojskowych, których program MON ma zaprezentować pod koniec marca.

Gen. Pacek: W wielu państwach to liczby minimalne

Gen. Bogusław Pacek stwierdził w czwartek w Studiu PAP, że "sama liczba 500 czy 600 tysięcy żołnierzy" nie budzi jego euforii, bo "w wielu państwach to raczej liczby minimalne niż maksymalne, jeśli chodzi o armię i rezerwy".

Rezerwa mobilizacyjna musi być liczniejsza niż armia zawodowa. W większości państw, które znam, to podwojenie stanu liczbowego armii – czyli na 300 tysięcy zawodowych potrzeba 600 tysięcy w rezerwie. Ci ludzie muszą być przeszkoleni, policzeni, mieć broń, mundury, miejsca zakwaterowania. Wtedy ta liczba zaczyna mieć sens – powiedział gen. Pacek.

Według niego, Polska nie powinna poprzestawać "na liczbie 500 czy 550 tysięcy". Polska armia w czasie wojny może i powinna być większa. To dotyczy nie tylko wojsk operacyjnych, ale również obrony terytorialnej. Mamy potencjał ludnościowy i strukturalny, żeby zbudować większą siłę – uważa gen. Pacek.

Gen. Pacek o szkoleniach: Diabeł tkwi w szczegółach

Odnosząc się do szkoleń wojskowych, powiedział, że "każde działanie, które zwiększa zdolności obronne Polski, należy odbierać pozytywnie, natomiast diabeł tkwi w szczegółach, a tych szczegółów wciąż mamy za mało".

Tydzień szkolenia dla kogoś, kto już wcześniej był szkolony, to czas wystarczający na przypomnienie umiejętności. Miesiąc dla osoby, która nie była nigdy w wojsku, to i tak więcej niż 16 dni szkolenia Wojsk Obrony Terytorialnej. Jest to krok w dobrym kierunku – powiedział gen. Pacek, zaznaczając zarazem, że aby "to ocenić w pełni pozytywnie, musimy znać więcej szczegółów: kto, gdzie, w jakim zakresie i w jakich specjalnościach będzie szkolony".

Plany powszechnych szkoleń wojskowych

W ramach programu w planach jest zwiększenie do 2027 roku możliwości szkoleniowych wojska do 100 tys. osób odbywających rocznie podstawowe (obecnie to ok. 40 tys.), trwające miesiąc przeszkolenie, a także upowszechnienie różnego rodzaju programów, takich jak "Trenuj z wojskiem". Ich celem jest – jak podkreślił wiceszef MON Cezary Tomczyk – zapoznawanie społeczeństwa z wojskiem, upowszechnianie postaw proobronnych i zachęcanie do wstępowania w szeregi Sił Zbrojnych RP.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj