Dziennik Gazeta Prawana logo

"Afera podkarpacka". Ukraińscy gangsterzy mieli haki na polskich polityków?

Waldemar Żurek
Waldemar Żurek/PAP Archiwalny
Wraca jedna z najgłośniejszych afer ostatnich lat. Szef MS, prokurator generalny Waldemar Żurek przekazał PAP, że w tym tygodniu można się spodziewać się kolejnych informacji od prokuratury ws. tzw. afery podkarpackiej. Odnosząc się do opisanych przez media nowych wątków sprawy, zaznaczył, że jest za wcześnie na komentowanie ich.

Według poniedziałkowej publikacji portali Onet i Goniec, bracia Aleksiej i Jewgienij Rysicz – ukraińscy gangsterzy, którzy w swoich agencjach towarzyskich mieli nagrywać znanych polityków i biznesmenów – byli płatnymi współpracownikami polskiego państwa, a w ramach układu Polska latami pozwalała im zarabiać na prostytucji.

Żurek: Na dniach najnowsze informacje z prokuratury

Minister Żurek, poproszony przez PAP o komentarz w sprawie tych doniesień medialnych, odparł, że "jeszcze za wcześnie". Na pytanie, czy prokuratura podjęła już jakieś czynności w tej sprawie oraz kiedy można się spodziewać kolejnych informacji, odpowiedział, że w przyszłym tygodniu.

Od dziś przez niemal cały tydzień mam spotkania z prokuratorami w tej sprawie. Bo w chwili, gdy wpłynął wniosek od pełnomocnika rodziny Dawida Kosteckiego o wznowienie śledztwa w sprawie jego śmierci, ja nakazałem podjęcie czynności wyjaśniających. Na dniach mam otrzymać najnowsze informacje z prokuratury – powiedział z kolei minister portalowi Onet.

Żurek: Może zniszczono kwity, a może to miejska legenda

Odnosząc się do nowych medialnych doniesień, poinformował, że będzie na ten temat rozmawiał z ministrem koordynatorem służb specjalnych Tomaszem Siemoniakiem. Bo jeśli bracia Rysicz byli przez polskie służby opłacani za ich współpracę agenturalną, to takie kwity powinny w tychże służbach być. A jeśli ich nie ma, to, owszem, mogły zostać zniszczone, ale może być też tak, że cała historia braci związana ze współpracą ze służbami to tylko legenda miejska. To trzeba wyjaśnić — dodał Żurek.

Tajemnicza śmierć Dawida Kosteckiego "Cygana"

W lutym b.r. Radio ZET informowało, że adwokat i poseł Roman Giertych złożył w Prokuraturze Krajowej wniosek o podjęcie na nowo dochodzenia ws. śmierci Dawida Kosteckiego "Cygana", który w sierpniu 2019 r. został znaleziony martwy w celi w areszcie śledczym na Białołęce. Kostecki – podobnie jak bracia Rysicz – prowadził na Podkarpaciu agencje towarzyskie, a w 2011 r. sąd skazał go na karę pozbawienia wolności za założenie i współkierowanie grupą przestępczą; jak zauważył Onet, został "ukarany znacznie surowiej". Portal przypomniał również, że Kostecki mówił o tym, że "policjanci chronią" agencje braci Rysicz, "bo sami korzystają z jej usług, a skupiają się wyłącznie na ściganiu konkurencji".

Radio ZET, informując w lutym o wniosku o podjęcie dochodzenia ws. śmierci Kosteckiego na nowo, wskazywało, że "Giertych uważa, że samobójstwo Cygana zostało upozorowane, a jego śmierć ma związek z wiedzą, jaką bokser miał o tzw. aferze podkarpackiej".

Onet w swej publikacji przypomniał, że w 2016 r. bracia Rysicz oraz funkcjonariusz podkarpackiego CBŚ Daniel Ś. wraz z kilkoma innymi policjantami zostali zatrzymani przez ABW. "Według prokuratury grupa funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego rzeczywiście miała roztoczyć parasol ochronny nad agencjami towarzyskimi prowadzonymi przez ukraińskich gangsterów" – podał portal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj