Dziennik Gazeta Prawana logo

Spór o UPA. Unia Europejska reaguje, prawica i lewica zgodne jak nigdy

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski/East News
Spór o UPA eskaluje. Parlament Europejski we wtorek na posiedzeniu w Strasburgu przeprowadzi debatę na temat postępów akcesyjnych Ukrainy. Do projektu rezolucji w tej sprawie większość frakcji w izbie zgłosiła poprawki krytyczne wobec nadania jednostce wojskowej nazwy UPA przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego.

Zarówno prawicowe, jak i lewicowe grupy odniosły się do kwestii nadania ukraińskiej jednostce nazwy UPA. Dla mnie to jest sygnał jednoznaczny i bardzo pozytywny, bo on pokazuje, że praktycznie nikt dzisiaj nie neguje potrzeby odniesienia się do tej sprawy – powiedział PAP Andrzej Halicki, europoseł KO i szef polskiej delegacji w Europejskiej Partii Ludowej (EPL).

"Poważne ostrzeżenie" wobec Zełenskiego

Paradoksalnie sytuacja jest więc taka, że nie ma się o co kłócić. Oczywiście, zaproponowane poprawki mają inny stopień stanowczości, ale nie chciałbym, by jedno słowo mniej oznaczało porażkę – dodał Halicki. W jego ocenie sam fakt odniesienia się do tej sprawy przez PE będzie "poważnym ostrzeżeniem" skierowanym wobec prezydenta Zełenskiego.

Na rozpoczynającej się w poniedziałek czterodniowej sesji Parlament Europejski dokona dorocznej oceny postępów Ukrainy w procesie dołączania do UE. We wtorek odbędzie się debata w tej sprawie, a w środę europosłowie przyjmą rezolucję. Do jej projektu większość frakcji zgłosiła poprawki, które odnoszą się do upamiętnienia przez Zełenskiego Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA). Zrobiły to: największa w izbie frakcja EPL, druga największa, socjaldemokratyczna S&D, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), Patrioci dla Europy (PdE), a także skrajnie lewicowa Lewica i skrajnie prawicowa Europa Suwerennych Narodów.

Ubolewanie nad lekceważeniem polskiej wrażliwości

EPL, do której należą KO i PSL, zaproponowała, by Parlament Europejski uznał w rezolucji decyzję ukraińskiego prezydenta o nadaniu elitarnej jednostce wojskowej Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy bohaterów UPA za niepotrzebną i niesprowokowaną. Izba ma także ubolewać nad lekceważeniem polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską.

Z kolei grupa S&D w swojej poprawce podkreśliła znaczenie stosunków dobrosąsiedzkich między Polską a Ukrainą, zwłaszcza w kontekście roli Polski w zapewnianiu wsparcia UE na rzecz obrony państwa odbierającego rosyjską inwazję. Ubolewa nad niedawną niepotrzebną i niesprowokowaną eskalacją spowodowaną przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego polegającą na nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy imienia "Bohaterów UPA". Socjaldemokraci zwrócili uwagę, że zwłaszcza w świetle niezachwianego wsparcia Polski dla Ukrainy w walce z rosyjską agresją zaniedbano fakt, że kwestia ta jest delikatna i bolesna dla polskiego społeczeństwa w kontekście niezliczonych ofiar UPA i ich rodzin.

Jak powiedział wcześniej europoseł Thijs Reuten z S&D, chociaż jego grupa sama zgłosiła poprawkę, to najprawdopodobniej będzie gotowa poprzeć to, co zaproponowała EPL, największa grupa w izbie.

Wezwanie do potępienia przez Ukrainę ideologii UPA

EKR, do której należy PiS, zaproponował, by europarlament wezwał do tego, by nie otwierać kolejnych klastrów negocjacyjnych, dopóki Ukraina nie uzna kampanii czystek etnicznych prowadzonej przeciwko Polakom przez Ukraińską Armię Powstańczą (UPA), a także masowych aktów okrucieństwa, których UPA dokonała wobec ludności żydowskiej. W poprawce EKR znalazło się wezwanie do potępienia przez Ukrainę ideologii, symboliki i działań UPA oraz uznania masowych zbrodni popełnionych przeciwko ludności polskiej i żydowskiej. Grupa podkreśliła, że "UPA odpowiada za zbrodnię ludobójstwa, której ofiarą padło około 100 tys. Polaków – w większości kobiety i dzieci – i którą powszechnie uważa się za jedną z największych kampanii czystek etnicznych w Europie Wschodniej w czasie wojny".

PdE, do której należy Anna Bryłka z Konfederacji, zaproponowały, by PE wezwał Ukrainę do zaprzestania publicznego gloryfikowania osób lub formacji odpowiedzialnych za zbrodnie przeciwko ludności cywilnej, zwłaszcza za ludobójstwo popełnione przez UPA, która była wymierzona przede wszystkim w etnicznych Polaków, a także w mniejszości żydowskie, czeskie i ormiańskie.

Parlament Europejski odniósł się do zbrodni popełnionych przez UPA na Wołyniu już w rezolucji przyjętej w zeszłym roku. Izba pochwaliła wówczas trwające rozmowy między władzami polskimi i ukraińskimi, które doprowadziły do wznowienia ekshumacji szczątków polskich obywateli na terytorium Ukrainy w kwietniu 2025 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Piotr Kozłowski

Dziennikarz, redaktor i korektor z wieloletnim doświadczeniem. Przez lata publikował teksty, głównie kulturalne, w rozmaitych mediach, takich jak Gazeta Wyborcza, Wprost, Wirtualna Polska. W Dziennik.pl od 2017 roku, obecnie jako wydawca i redaktor newsroomu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraISW o sytuacji na froncie: Putin i Miedwiediew kłamią, te dowody są sfabrykowane »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj