Dziennik.pl logo

Miliony na kampanię i 24 komitety w grze. Kraków wybierze nowego prezydenta

Kraków
Gorąca jesień w Krakowie i walka o fotel prezydenta/Shutterstock
Już 27 września 2026 roku mieszkańcy Krakowa wybiorą nowego prezydenta miasta w przedterminowych wyborach. Najnowszy sondaż pokazuje aktualny układ sił na politycznej scenie, a my sprawdzamy, kto finansuje kosztowne kampanie kandydatów.

Krakowianie wracają do urn. Przedterminowe wybory zaplanowano na 27 września 2026 roku, a ewentualną drugą turę na 11 października. To bezpośredni skutek majowego referendum, w którym mieszkańcy odwołali dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego. Na placu boju zostało aż 24 komitety wyborcze. Do 3 września każdy kandydat musi dostarczyć do Państwowej Komisji Wyborczej trzy tysiące podpisów, żeby oficjalnie trafić na karty do głosowania.

Kto prowadzi w wyścigu? Najnowszy sondaż

Pracownia Opinia24 przygotowała dla "Polityki Insight" świeży sondaż preferencji wyborczych. Z badania wynika, że liderem wyścigu pozostaje Łukasz Gibała z wynikiem 25,2 proc.. Tuż za nim plasuje się Monika Piątkowska (15,3 proc..), a stawkę gonią Daria Gosek-Popiołek (8,7 proc.) oraz Michał Drewnicki (7,6 proc.). Dalsze miejsca zajmują Konrad Owca, Mateusz Bocheńczak, Ryszard Banaś i Patryk Hoffmann. Co ciekawe, aż 25,2 proc. respondentów wciąż nie podjęło ostatecznej decyzji, co oznacza, że końcówka kampanii przyniesie spore zwroty akcji.

Kto płaci za polityczne show?

Zasady finansowania kampanii w Krakowie określa wprost kodeks wyborczy. Pieniądze na ulotki, spotkania z wyborcami i działania w internecie pochodzą wyłącznie ze źródeł własnych komitetów. Kandydaci popierani przez partie korzystają z funduszy wyborczych swoich ugrupowań. Z kolei komitety obywatelskie zbierają datki od osób fizycznych oraz korzystają z wkładu własnego samych kandydatów.

Państwo stawia jednak twarde granice. Pojedynczy obywatel nie może wpłacić na kampanię więcej niż wynosi 15-krotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Co więcej, komitety nie mogą przyjmować ani grosza od firm, organizacji czy zagranicznych podmiotów. Zabronione jest też finansowanie działań z budżetu miasta.

Kto ponosi koszty samej organizacji wyborów?

Warto wyraźnie oddzielić wydatki sztabów wyborczych od kosztów samego państwa. Organizacja głosowania, przygotowanie lokali wyborczych oraz wypłaty diety dla członków komisji obciążają budżet państwa oraz kasę Miasta Krakowa. Samorząd szacuje koszt przeprowadzenia nowych wyborów po majowym referendum na około 8 milionów złotych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Olga Skórko

Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMiliony na kampanię i 24 komitety w grze. Kraków wybierze nowego prezydenta »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj