W sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego prok. Anna Adamiak poinformowała, że że katowicki sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza (zgodził się na podawanie nazwiska).
Zarzuty wobec Radosława Piesiewicza
Szef PKOl został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.
Kierwiński: hańba dla wszystkich, którzy stali za karierą Radosłąwa Piesiewicza
Zdaniem ministra spraw wewnętrznych i administracji Marcina Kierwińskiego zastosowanie aresztu wobec szefa PKOl Radosława Piesiewicza świadczy o tym, że prokuratura ma mocne dowody jego winy. "To jednak jest bardzo smutny obraz, że człowiek, który kierował Polskim Komitetem Olimpijskim (...) dopuścił się z dużym prawdopodobieństwem zwykłych, ordynarnych przestępstw. Ale to też jest hańba, hańba dla tych wszystkich, którzy stali za karierą pana P." - powiedział Kierwiński i wymienił w tym kontekście m.in. Jarosława Kaczyńskiego i Mateusza Morawieckiego. "U niektórych polityków widzę dziś taką cudowną zdolność do odpowiadania na wszystkie pytania dwoma słowami: »nie znam« i »nie pamiętam«. Ale i pan Kaczyński, i pan Sasin, i pan Morawiecki, oni wszyscy stali za karierą tego pana i dziś powinni się wstydzić" - stwierdził Kierwiński i dodał, że "polityczna wina i Kaczyńskiego, i Morawieckiego jest bezsporna".
"PiS i Konfederacja nie pozwoliły uregulować rynku kryptowalut"
"A to, który z nich bardziej za to odpowiada, to już niech kto inny rozsądza. Natomiast takie przerzucanie się odpowiedzialnością pokazuje, jak oni słabi tak mentalnie są i charakterologicznie, że nie są w stanie brać odpowiedzialności za własne decyzje" - mówił Kierwiński. "Morawiecki i Kaczyński mają bardzo dużo brudu pod paznokciami w tej sprawie" - uważa Kierwiński. Przypomniał, że to PiS i Konfederacja nie pozwoliły uregulować w Polsce rynku kryptowalut. Partie te zagłosowały za utrzymaniem dwóch wet prezydenta Nawrockiego ws. ustawy o rynku kryptowalut.
"Irracjonalne zachowanie polityków PiS-u"
"Dla mnie irracjonalne było zachowanie polityków PiS-u, jeżeli chodzi o głosowanie nad dwoma wetami pana prezydenta, bo przecież po tym tajnym posiedzeniu Sejmu, gdy pan premier Donald Tusk informował, jakie jest zagrożenie wynikające z tego nieuregulowanego rynku kryptowalut, no to wydawało się oczywiste to głosowanie. Oni jednak robili wszystko, aby bronić interesów Zondacrypto i tej branży" - mówił Kierwiński i dodawał, że "widać z jakiegoś powodu byli bardzo zaangażowani w ten biznes". "Nie wiem, czy to zaangażowanie ustało. Nie wiem, czy dzisiaj strach przed odpowiedzialnością jest wystarczającą motywacją dla nich, żeby wreszcie stanąć po stronie Polaków. Mam nadzieję, że tak. To jest dla nich taka ostatnia szansa, żeby zachować się przyzwoicie" - mówił Kierwiński pytany o to, czy liczy na przegłosowanie weta prezydenta ws. rynku kryptowalut. "Ta ustawa dawała realny wgląd w dokumenty dotyczące tej krypto giełdy i dawała realne podstawy, żeby budować system ostrzegania Polaków przed tego typu patologiami. I dlatego tak dziwne jest dla mnie i zachowanie pana prezydenta i zachowanie polityków PiS-u" - powiedział Kierwiński.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
