W piątek po raz trzeci Sejm nie odrzucił prezydenckiego weta ws. rynku kryptowalut. Kluby: KO, Lewicy, PSL-Trzeciej Drogi, Centrum i Polski 2050 głosowały w piątek za odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o rynku kryptoaktywów. Kluby: PiS, Rozwój Plus i Konfederacji były przeciw. Do odrzucenia weta zabrakło 25 głosów.
Tusk o "szokującej inflitracji"
Premier Donald Tusk z mównicy sejmowej przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach odniósł się do śledztwa ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto. Powiedział o "szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder". Jako przykład podał nieustanne umarzanie przez prokuraturę śledztwa w sprawie zaginięcia założyciela Zondacrypto (pierwotnie firma BitBay) Sylwestra Suszka. "Po tym co do tej pory już wiemy, czego dowiadujemy się w trakcie śledztwa, nie mam żadnej wątpliwości, że głosowanie przeciwko tej ustawie (...) jest przecież de facto samobójstwem politycznym" - zaznaczył Tusk. "Czołowi politycy waszej partii prowadzili tę firmę, jej właścicieli do najwyższych szczytów władzy" - dodał Tusk zwracając się do polityków prawicy.
Jarosław Kaczyński zaprzecza słowom Tuska
Z zeznań ujawnionych przez premiera wynika, że Przemysław Kral miał zapłacić 2 mln zł Zbigniewowi Ziobrze za rozwiązanie jego problemów z prawem. Pośrednikiem miała być żona polityka, Patrycja Kotecka. Co więcej, według relacji Tuska, szef upadłej giełdy Zondacrypto miał usłyszeć od utajnionej osoby obietnicę ułaskawienia ze strony prezydenta Karola Nawrockiego. Zdaniem lidera PiS Donald Tusk chce "skompromitować prawicę". "Tam padło i moje nazwisko. Teraz premier zwrócił się do mnie jeszcze we wpisie na platformie X. Mogę powiedzieć jedno: w tym nie ma ani milimetra prawdy. Ja z tym, co się działo wokół kryptowalut, nie miałem najmniejszego związku" - powiedział prezes PiS dziennikarzom w Sejmie.
Kaczyński: długo nie wiedziałem, kto to jest Kral
"Nie ma w tym ani milimetra prawdy. Ja z tym, co się działo wokół kryptowalut, nie miałem najmniejszego związku. Bardzo długo nawet nie wiedziałem, kim jest pan Kral. Natomiast jeżeli chodzi o cały ten anturaż z Giertychem w centrum [został pełnomocnikiem Przemysława Krala] widać, w jaki sposób to jest załatwiane. Stanie się to przedmiotem postępowania, gdy w Polsce zostanie przywrócona praworządność" - kontynuował Kaczyński. "Nie przeczę, iż jacyś ludzie prawicy mogli zachować się tak, jak ktoś, kto czuje zapach, użyję pewnej przenośni, kiełbasy. Tylko kiełbasy, której nie ma, która nie istnieje" - powiedział, dodając, że mogło dojść do takich incydentów, ale podkreślił, że "nie mają one nic wspólnego z partią".
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
