Odkąd wybuchła wojna w Ukrainie producenci z Indii dostarczyli do Europy amunicję wartą co najmniej 872 mln dolarów, czyli jakieś 3,4 mld zł - informuje Bloomberg. Cztery lata przed wybuchem wojny dostarczyli amunicję wartą około 49,2 mln dolarów, czyli 194,3 mln zł, to ponad 17-krotny wzrost.
Indie od lat chcą zmniejszyć swoją zależność od importu amunicji, dlatego kładziony jest nacisk na wspieranie krajowych producentów broni. Jak podaje Onet za "The Moscow Times" trzy czwarte indyjskiego eksportu amunicji trafiło do 13 krajów Europy, które dostarczały broń Ukrainie w pierwszych latach konfliktu. Jak wylicza Onet są to: Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Polska, Rumunia, Słowacja, Słowenia, Estonia, Łotwa, Litwa, a także niebędące członkami UE Serbia, Bośnia i Hercegowina oraz Albania. Import amunicji wzrósł ponad dziesięciokrotnie.
"Rosja stworzyła popyt rynkowy"
Rozpoczynając wojnę, Rosja stworzyła popyt rynkowy, na który zareagowały indyjskie firmy zbrojeniowe. W pewnym sensie jest to decyzja biznesowa, korzystna z finansowego punktu widzenia — mówi politolog Walter Ledwig, specjalista ds. polityki obronnej Azji Południowej z King’s College London, którego cytuje Onet.
Jak wskazują dane Trade Data Monitor, Indie cztery lata temu zajmowały 28. miejsce pod względem dostaw amunicji i materiałów do jej produkcji do krajów Europy Środkowej i Wschodniej, dziś są na drugim. Pierwsza jest Korea Południowa.
Olga Skórko, dziennikarka, redaktorka, wydawczyni Dziennik.pl. Studiowała edukację medialną i dziennikarstwo na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Z marką INFOR związana od 2019 r. Pracę rozpoczynała w serwisie Dziennik zajmując się głównie poszukiwaniem i opisywaniem wiadomości z kraju i świata. Wcześniej współpracowała m.in. z Radiem ZET. Aktualnie wydawca serwisu Dziennik.pl.
