Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie kochają luksusy i żądają emerytur

19 stycznia 2008, 03:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wysokie pensje, darmowe przeloty, służbowe limuzyny i niskooprocentowane kredyty - to luksusy dostępne posłom, o których zwykły człowiek może tylko pomarzyć. Okazuje się jednak, że tego wszystkiego parlamentarzystom jeszcze mało. Domagają się wypłacania im pensji z Sejmu i ekstraemerytur nawet wtedy, kiedy przestaną być posłami - pisze "Fakt".

Tymczasem wielu z nich nie chce się nawet rozliczyć z długów, jakie mają w sejmowej kancelarii. Są w sumie winni 4 miliony złotych. Blisko połowa z posłów winnych pieniądze Sejmowi to politycy z drużyny Andrzeja Leppera. Mimo że siedzą w długach po uszy - to gdy doskwiera głód, to stać ich na sushi i stołują się tylko w najbardziej ekskluzywnych i drogich japońskich restauracjach.

Czemu byli posłowie mieliby dalej pobierać pensje w Sejmie? Czyżby były parlamentarzysta nie mógł iść do normalnej pracy? - pyta "Fakt". Zdaniem Jerzego Budnika z Platformy Obywatelskiej - nie.

"Po latach spędzonych w Sejmie wielu polityków nie może później wrócić do życia zawodowego" - użala się Budnik kierujący z ramienia Platformy sejmową komisją regulaminową i spraw poselskich. Według jego kolegi z Lewicy i Demokratów Witolda Gintowta-Dziewałtowskiego, politycy zadowoliliby się skromnymi trzema tysiącami złotych - pisze "Fakt".

"Pensje i ekstraemerytury powinni dostać tylko ci, którzy pełnili funkcję co najmniej dwie kadencje" - zaznacza wspaniałomyślnie poseł lewicy. Sam zasiada w Sejmie już cztery kadencje, więc na ekstrapensję z całą pewnością się załapie.

Według danych ujawnionych przez "Rzeczpospolitą", aż 42 posłów ubiegłej kadencji nie rozliczyło się jeszcze ze swoich długów wobec Kancelarii. Niektórzy nie rozliczyli się z niskooprocentowanych pożyczek, inni nie oddali pieniędzy z ryczałtów pobranych na wynajem biur i za płacenie rachunków telefonicznych - czytamy w "Fakcie".

Wśród posłów dłużników są tak znane nazwiska, jak: Renata Beger, Krzysztof Bosak, Paweł Poncyljusz, Jerzy Wenderlich czy Paweł Śpiewak.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj