Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto poluje na człowieka Kwaśniewskiego

18 czerwca 2008, 01:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czy coś grozi współpracownikowi byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego? "Fakt" pisze, że wczoraj w aucie Marka Hauszylda znaleziono nadajnik GPS. Kto go podłożył? Nie wiadomo. Policja sprawdza, czy nie był to ktoś ze znanych polityków lewicy lub wpływowych biznesmenów. W takich kręgach bowiem obracał się Hauszyld.

To miała być rutynowa wymiana klocków hamulcowych. Tuż przed południem srebrny ford Marka Hauszylda trafił do serwisu na warszawskiej Woli. Kiedy mechanicy zdjęli tylne koło, zamarli z przerażenia - pisze "Fakt". Pod podwoziem na magnes przyczepiony był podejrzany pakunek owinięty czarną izolacją.

"Myśl była jedna: to bomba!" - mówi "Faktowi" Miroslaw Wiertel, dyrektor ds. serwisu Forda.

Pracownicy błyskawicznie wyprowadzili auto jak najdalej od siedziby firmy i powiadomili policję. Saperzy, po krótkich oględzinach, stwierdzili, że tajemniczy pakunek to nie bomba, ani nawet jej atrapa, ale nadajnik GPS, czyli urządzenie służące do namierzania pozycji auta.

"Jestem bardzo zaskoczony całą sytuacją. Nikt nie groził wcześniej ani mnie, ani mojej żonie. Mam nadzieję, że to tylko jakiś głupi żart" - mówi "Faktowi" Marek Hauszyld.

Teraz śledczy będą musieli odpowiedzieć na podstawowe pytania. Czy Hauszyld naraził się komuś ze swoich dawnych lub obecnych znajomych? Czy ktoś chciał go tylko nastraszyć, a może miał zbrodnicze plany? Dlaczego ktoś w ogóle chciał wiedzieć, dokąd jeździ? - pisze "Fakt"

Jedno jest pewne, Marek Hauszyld wiele zawdzięcza ludziom lewicy. Był ważnym redaktorem w "Trybunie Ludu". Jego żona kierowała gabinetem byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.

W 1997 r. założył fundację Semper Polonia. Jej główny cel to wspieranie, także finansowe, polonii na całym świecie. Honorowym patronem fundacji ciągle jest Kwaśniewski, który zresztą w 2002 r. uhonorował Hauszylda Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, jednym z najwyższych odznaczeń w kraju - przypomina "Fakt".

Przez Semper Polonia przewinęło się wielu polityków i przedsiębiorców. Wszystkich łączy jedno: byli lub są nadal związani z lewicą. W radzie fundacji zasiadał Zbigniew Wróbel, były prezes Orlenu. Semper Polonię chętnie wspierał także inny biznesmen z listy najbogatszych Polaków - Aleksander Gudzowaty.

Ale z fundacją były również związane osoby o podejrzanym życiorysie. We władzach zasiadał Krzysztof D., oskarżony w aferze PZU Życie, były sekretarz i doradca komunistycznego generała Czesława Kiszczaka. Kilku fundatorów łączy z kolei znajomość z Siergiejem Gawriłowem, podejrzanym o pracę dla wywiadu rosyjskiego w Polsce - pisze "Fakt".

więcej przeczytasz na eFakt.pl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj