Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityczne targi o władzę w samorządach

12 października 2007, 14:19
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Chodzą od gabinetu do gabinetu, spotykają się, rozmawiają, a od tego, co uzgodnią, zależy, jakie będą władze lokalne. W Sejmie Donald Tusk z PO rozmawiał z Markiem Borowskim, liderem lewicy. "To smutne" - stwierdził Jarosław Kaczyński. Premier ma nadzieję, że w samorządach PiS jednak dogada się z Platformą.

Tematem wszystkich politycznych rozmów jest "sytuacja po wyborach". Tak przynajmniej mówią sami politycy. Ale tak naprawdę chodzi o to, kto komu przekaże poparcie i kto z kim zbuduje koalicję.

Tusk rozmawiał z Borowskim oczywiście o prezydenturze w Warszawie. Szef PO chce, żeby lider lewicy, który zdobył prawie 23 procent głosów, namówił swoich wyborców, żeby w drugiej turze postawili krzyżyk przy nazwisku Hanny Gronkiewicz-Waltz. "Zobaczymy" - odpowiada na razie tajemniczo Borowski.

Jedno obu polityków łączy - chcą końca rządów PiS w stolicy. Czy Borowski pomoże kandydatce Platformy? To może zależeć od tego, czy PO poprze w Krakowie kandydata Lewicy i Demokratów, Jacka Majchrowskiego. Na razie jednak ani Tusk, ani Borowski nie chcą nic na ten temat powiedzieć.

"To smutne" - tak o spotkaniu liderów PO i lewicy powiedział Jarosław Kaczyński. "To polityczna decyzja pana Tuska" - dodał. Premier, mimo tego, że obaj politycy dogadują się za jego plecami, wierzy, że w samorządach uda się stworzyć koalicję Platformy i PiS. Ale już zaznaczył, że z tego, co widzi, to PO nieuchronnie odwraca się w stronę SLD.

Ale to wszystko najwyższe szczeble władzy. Z dala od rozpolitykowanej stolicy może być inaczej. Bo PiS wyciągnął do Platformy rękę. I w wielu miejscach zanosi się, że PO-PiS zacznie działać. "Na poziomie niższym niż centralny jednak rozmowy się toczą, ja o nich wiem i być może jednak coś dobrego z tych rozmów wyjdzie, ciągle w to wierzę" - podsumował premier.

Ale PiS w wielu miejscach może się przeliczyć. Bo SLD cieszy się z wyborczego wyniku i rzeczywiście dopuszcza pomysł współpracy z Platformą. "Posłowie PO chcą rozmawiać z lewicą, jak widać, nie tylko o Warszawie, ale i o regionach, co nas bardzo cieszy" - przyznaje Grzegorz Napieralski z SLD.

I dodaje, że rozmawiają i liderzy partii, i przedstawiciele w terenie. Ale tu ważne zastrzeżenie. "To Platformie ma zależeć, nie nam. My po prostu jesteśmy otwarci" - podsumowuje Napieralski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj