Są w internecie witryny, których autorzy propagują tzw. dobrą pedofilię. Piszą tam, że zboczeniec może nawet dziecku zastąpić ojca. Ale przecież "dobrej pedofilii" po prostu nie ma! Wiedzą o tym policjanci. Tyle tylko, że nie mogą nic zrobić, bo prawo nie pozwala zamykać takich stron internetowych. Na szczęście niedługo się to zmieni - pisze "Życie Warszawy".
Bo nad zmianami paragrafów pracuje już minister sprawiedliwości. A teraz dostał wsparcie od opozycyjnego Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Partia zgłasza projekt, dzięki któremu w więzieniach zamykani będą twórcy stron o "dobrej pedofilii". Na dwa lata.
Projekt ma szansę powodzenia. Prawo i Sprawiedliwość nie odrzuca tego pomysłu. Jednak zastrzega, że poparcie dla wniosku SLD będzie zależało od tego, co zaproponuje Zbigniew Ziobro. A zmiany w kodeksie są jednym z jego priorytetów.