Giertych zdecydował o tym w momencie, gdy Młodzież Wszechpolska świętuje 17. rocznicę swojej reaktywacji. Ale jak przyznał sam honorowy przewodniczący organizacji, "atmosfera ostatnich dni nie sprzyjała i nie stwarzała okazji do świętowania". Według Giertycha zachowanie niektórych wszechpolaków rzuciło cień na całą organizację i na wszystkich jej członków.
I dlatego od teraz młodzieżówką partii będzie Ruch Młodych LPR. Giertych od razu zachęcił działaczy MW, którzy "nie mają żadnej przeszłości podobnej do pani Wiącek", żeby przeszli do Ruchu.
A Leokadia Wiącek to była już asystentka europosła Macieja Giertycha i była członkini Młodzieży Wszechpolskiej, która bawiła się na neonazistowskiej imprezie, którą opisał dziennik.pl. W czasie spotkania na Śląsku uczestnicy wznosili nazistowskie okrzyki i na tle płonących swastyk krzyczeli "Sieg heil!".
"Nie widzę tu żadnego afrontu. Ale musimy się zebrać w ramach zarządu i przemyśleć tę sytuację, w której się teraz znaleźliśmy" - komentuje w rozmowie z dziennikiem.pl Krzysztof Bosak, poseł Ligi i jednocześnie szef Młodzieży Wszechpolskiej. Nie wykluczył, że zdecyduje się przejść do nowego Ruchu Młodych. Przyznał też, że decyzja Romana Giertycha to konsekwencja publikacji dziennika.pl, która dotyka Młodzież Wszechpolską, a przez to także i Ligę.