Do prokuratury trafiło zawiadomienie prezydent Warszawy w sprawie kilkuset tysięcy złotych strat, na jakie miał narazić miasto obecny min. sportu Tomasz Lipiec. Zanim trafił do rządu, kierował stołecznym Ośrodkiem Sportu i Rekreacji.
Kierowany przez Lipca WOSIR przymykał oko na to, że firmy wynajmujące od niego pomieszczenia latami nie płaciły czynszu - podało Radio Zet.
W raporcie z kontroli, zarządzonej jeszcze przez poprzednie władze stolicy, znajduje się stwierdzenie, że księgi rachunkowe ośrodka nie odzwierciedlały stanu faktycznego. Kontrolerzy twierdzą, ze doszło do naruszenia ustawy o rachunkowości. Znaleziono dokumenty bez podpisów, dat i z nieczytelnymi pieczątkami, faktury ze śladami przeróbek.
Oprócz prokuratorów sprawę bada też rzecznik dyscypliny finansów publicznych. Jeśli zgodzi się z wnioskami z kontroli, Lipcowi może grozić zakaz zajmowania stanowisk, które wiążą się z wydawaniem publicznych pieniędzy. A więc także pełnienia funkcji ministra sportu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|