"Kilka godzin po dymisji ministra Radosława Sikorskiego zadzwonił do mnie premier i przedstawił mi taką propozycję. Zaskoczyła mnie, ale ją przyjąłem" - zdradził Szczygło w rozmowie z Moniką Olejnik w programie TVN24 "Kropka nad i". Formalnie funkcję ma objąć w środę.
Nie ujawnił, kto go zastąpi na stanowisku szefa kancelarii Lecha Kaczyńskiego. "Ten, kto się najbardziej nadaje" - odparł tylko.
Pierwsze zadanie nowego ministra
Sprawdzę przygotowania do misji polskich żołnierzy w Afganistanie - zapowiedział Szczygło. Jego poprzednik Radosław Sikorski, który podał się dziś do dymisji, zasugerował, że misja ta nie została dobrze przygotowana pod względem wywiadowczym, przez co może być zagrożone życie polskich żołnierzy. Szczygło zapewnił, że porozmawia o tym z Sikorskim.
Zaprzeczył przy tym, jakoby Sikorski podał się do dymisji pod naciskiem Pałacu Prezydenckiego. Nie potwierdził też informacji, że Sikorski złożył wniosek o odwołanie szefa kontrwywiadu wojskowego, Antoniego Macierewicza. Mówił o tym dziś sam Sikorski podczas swojej konferencji pożegnalnej.
Przyszły minister obrony narodowej dodał też, że chciałby współpracować z Sikorskim. "Liczę na jego pomoc w negocjacjach polsko-amerykańskich" - zaznaczył.
Kim jest Szczygło?
Z wykształcenia prawnik. W 1990 roku ukończył studia pod kierunkiem Lecha Kaczyńskiego. Sześć lat później podyplomowo skończył prawo i administrację publiczną na Uniwersytecie w Wisconsin. Potem praktykował w Kongresie USA.
Przyjaźni się z Lechem Kaczyńskim. Od dawna też z nim współpracował. Gdy Kaczyński był senatorem, Szczygło był jego asystentem. Pracował z Lechem Kaczyńskim w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego i w Najwyższej Izbie Kontroli.
W 2001 roku trafił do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości. Ponownie wybrany był 25 września 2005 roku. Jako parlamentarzysta zajmował się głównie sprawami integracji z Unią Europejską. 23 grudnia 2005 roku został wiceministrem, obrony narodowej, w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza. 2 sierpnia 2006 roku został szefem Kancelarii Prezydenta RP. Tym samym wygasł jego mandat poselski.
O jego kandydaturze na szefa MON mówiło się w kręgach wojskowych od dawna.