Unia Europejska szykuje się do wielkiej bitwy wokół traktatu konstytucyjnego. Naciskającym na przyjęcie traktatu Niemcom twardo przeciwstawili się Brytyjczycy. Premier Tony Blair domaga się, aby nowa konstytucja obowiązywała w wersji "mini". Stanowisko Polski poznamy 20 lutego - pisze DZIENNIK.
Wynik tej batalii o traktat konstytucyjny poznamy 25 marca, gdy zostanie ogłoszona przez Niemców Deklaracja Berlińska mająca uświetnić 50-lecie powstania Wspólnoty
Europejskiej.
Wersja "mini" konstytucji, której domagają się Brytyjczycy, wprowadzałaby ona przede wszystkim zmiany instytucjonalne, np. określała nowy sposób podejmowania decyzji oraz funkcje stałego przewodniczącego bądź prezydenta Unii.
To samo proponuje również Nicolas Sarkozy, centroprawicowy kandydat na prezydenta Francji. W tej sytuacji Niemcy, które mogły dotąd liczyć na wsparcie Paryża, zostały osamotnione na placu boju.
Berlin liczy, że wezwanie do przyjęcia konstytucji uda się umieścić w Deklaracji Berlińskiej.
"Jeśli wzmiankę o eurokonstytucji udałoby się umieścić w Deklaracji, stworzyłoby to dodatkową presję polityczną na państwa UE, by wznowiły debatę" - ocenia niemieckie intencje David Phinnemore z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Chatham House w Londynie.
"Niemcy są gotowi do wielu ustępstw, np. do rozmów w sprawie sposobu głosowania. Natomiast z integralności traktatu ciężko będzie im zrezygnować, bo niemiecki rząd stoi na stanowisku, że pełny traktat jest lepszy od minikonstytucji - replikuje w rozmowie z DZIENNIKIEM Ulrike Guerot, ekspert ds. międzynarodowych w niemieckiej Fundacji Marshalla.
Czy Polsce bliżej jest do Brytyjczyków, czy do Niemiec ? Na ten temat MSZ milczy. Dopiero 20 lutego nasze stanowisko w tej sprawie przedstawić ma prezydent Lech Kaczyński. Nieoficjalnie można jednak usłyszeć, że na razie wygrywa opcja brytyjska.
"O tym, jak ważna jest dla nas ta sprawa, świadczy to, że spośród trzech ośrodków odpowiedzialnych za politykę zagraniczną - MSZ, kancelaria premiera i Kancelaria Prezydenta - to właśnie ośrodek prezydencki jest wiodący w wypracowywaniu polskiego stanowiska w tej sprawie - mówi nam Andrzej Sadoś, rzecznik MSZ.
W zeszłym tygodniu Lech Kaczyński spotkał się w Brukseli z prezydentem Czech Vaclavem Klausem. Tymczasem wiadomo, że Praga zajęła stanowisko zdecydowanie przeciwne traktatowi.
Wersja "mini" konstytucji, której domagają się Brytyjczycy, wprowadzałaby ona przede wszystkim zmiany instytucjonalne, np. określała nowy sposób podejmowania decyzji oraz funkcje stałego przewodniczącego bądź prezydenta Unii.
To samo proponuje również Nicolas Sarkozy, centroprawicowy kandydat na prezydenta Francji. W tej sytuacji Niemcy, które mogły dotąd liczyć na wsparcie Paryża, zostały osamotnione na placu boju.
Berlin liczy, że wezwanie do przyjęcia konstytucji uda się umieścić w Deklaracji Berlińskiej.
"Jeśli wzmiankę o eurokonstytucji udałoby się umieścić w Deklaracji, stworzyłoby to dodatkową presję polityczną na państwa UE, by wznowiły debatę" - ocenia niemieckie intencje David Phinnemore z Królewskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Chatham House w Londynie.
"Niemcy są gotowi do wielu ustępstw, np. do rozmów w sprawie sposobu głosowania. Natomiast z integralności traktatu ciężko będzie im zrezygnować, bo niemiecki rząd stoi na stanowisku, że pełny traktat jest lepszy od minikonstytucji - replikuje w rozmowie z DZIENNIKIEM Ulrike Guerot, ekspert ds. międzynarodowych w niemieckiej Fundacji Marshalla.
Czy Polsce bliżej jest do Brytyjczyków, czy do Niemiec ? Na ten temat MSZ milczy. Dopiero 20 lutego nasze stanowisko w tej sprawie przedstawić ma prezydent Lech Kaczyński. Nieoficjalnie można jednak usłyszeć, że na razie wygrywa opcja brytyjska.
"O tym, jak ważna jest dla nas ta sprawa, świadczy to, że spośród trzech ośrodków odpowiedzialnych za politykę zagraniczną - MSZ, kancelaria premiera i Kancelaria Prezydenta - to właśnie ośrodek prezydencki jest wiodący w wypracowywaniu polskiego stanowiska w tej sprawie - mówi nam Andrzej Sadoś, rzecznik MSZ.
W zeszłym tygodniu Lech Kaczyński spotkał się w Brukseli z prezydentem Czech Vaclavem Klausem. Tymczasem wiadomo, że Praga zajęła stanowisko zdecydowanie przeciwne traktatowi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|