W Polsce brakuje prawdy o komunizmie - argumentował premier. Podkreślał, że to właśnie Instytut Pamięci Narodowej ma odkłamywać historię i pokazywać prawdę o tamtych czasach. Tym bardziej, że - jak dodał szef rządu - w 1989 roku w Polsce nie było inauguracji nowej epoki, lecz tylko "płynne przejście". Szef rządu uważa to za błąd. Dlatego - jego zdaniem - tak ważna jest rola IPN.
Według premiera, prawdziwy demokrata nie może tolerować komunizmu. Kaczyński przypomniał wspólny artykuł Adama Michnika i Włodzimierza Cimoszewicza z 1995 roku, w którym nawoływali do zasypania podziałów i szukania prawdy przez ludzi z obu stron barykady. Szef rządu uważa jednak, że polska demokracja i niepodległość musi być antykomunistyczna.
Premier chwalił też prezesa Janusza Kurtykę i jego pracowników. A szef IPN obiecał, że nie spocznie, póki nie ujawni wszystkich ubeków - aż do ostatniego.