Sławomir Skrzypek, obecny szef Narodowego Banku Polskiego, cztery lata temu spóźnił się ze złożeniem oświadczenia majątkowego. Był wtedy wiceprezydentem Warszawy. Teraz jego nazwisko znalazło się na liście, którą do prokuratury dostarczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz.
O sprawie napisało "Życie Warszawy". Skrzypek miał dostarczyć dokumenty nie do Ratusza, a do urzędu skarbowego w Piasecznie. Dopiero tamtejsi urzędnicy zauważyli jego pomyłkę i odesłali oświadczenie tam, gdzie trzeba.
Sam Skrzypek tłumaczy, że wysłał dokumenty i tu, i tu w wyznaczonym prawem terminie, czyli 30 kwietnia 2003 roku. Teraz domaga się od Hanny Gronkiewicz-Waltz sprostowania i przeprosin.
Prezydent Warszawy wysłała do prokuratury zawiadomienie w sprawie urzędników Ratusza, którzy pracowali tam za prezydentury Lecha Kaczyńskiego. Napisała w nich o błędach i spóźnieniach w składaniu oświadczeń majątkowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl