O tym, że Maciej Giertych będzie ukarany, poinformował przewodniczący PE Hans-Gert Poettering. Eurodeputowany będzie się tłumaczył przed 15-osobowym Biurem Parlamentu Europejskiego. To zaś może na niego nałożyć karę. Najlżejsza to nagana. Cięższe to: odebranie diet i prawa głosu albo zawieszenie w pracach parlamentu. Obie kary mogą zostać wprowadzone na czas 10 dni.
Prof. Maciej Giertych napisał w swojej 30-stronicowej broszurze, m.in. że Żydzi sami tworzą getta, że "nie stanowią żadnej konkretnej rasy. (...) Jednak fakt, że trzymają się własnej społeczności, własnej cywilizacji, własnej odrębności, skutkuje rozwojem różnic biologicznych". Na autora spadł grad oskarżeń o antysemityzm.
Europejski Kongres Żydów ogłosił w wydanym w Paryżu komunikacie, że tezy zawarte w broszurze Macieja Giertycha potępia Lech Kaczyński. Kongres twierdzi, że dotarło do niego oficjalne stanowisko Pałacu Prezydenckiego. Według niego Lech Kaczyński jest głęboko poruszony tym, co wyczytał w książeczce prof. Giertycha. Prezydent cytował przy tym słowa Jana Pawła II, który mawiał, że Żydzi są „starszymi braćmi" chrześcijan i nauczał o judeo-chrześcijańskim dziedzictwie Europy.
Kongres chce teraz, by polskie władze wystąpiły do sądu przeciwko autorowi. Wcześniej sam nie wykluczał, że się na to zdecyduje.