Dziennik Gazeta Prawana logo

Giertych: Myślałem, że mówię w imieniu rządu

12 października 2007, 16:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nie kończą się kontrowersje po wystąpieniu Romana Giertycha na spotkaniu unijnych ministrów edukacji. Wicepremier proponował m.in. zakaz aborcji w całej Unii. I podtrzymuje, że było to stanowisko rządu, choć premier od niego się odciął.

Szef Ligi Polskich Rodzin mówił w Radiu Zet: "Każda wypowiedź ministra jest wypowiedzią rządu. Moje wystąpienie zostało przekazane do wszystkich ministrów z prośbą o uwagi. Wpłynęła tylko jedna, która uwzględniłem". Roman Giertych tak właśnie wyjaśnia swoje wystąpienie w Heidelbergu. I podkreśla: "Ja byłem przekonany, że to stanowisko zostało uzgodnione z rządem, tymczasem premier zdecydowanie się odciął".

Wicepremier Giertych twierdzi, że w Europie powinien obowiązywać zakaz aborcji, bo niedługo nasz kontynent zdominują "dbający o rodzinę przedstawiciele świata islamu". Zwrócił także uwagę, że propaganda homoseksualizmu dociera do coraz młodszych dzieci. "Dlaczego my mamy milczeć, jeżeli ministrowie hiszpańscy mogą promować swoje poglądy" - pytał minister. Według niego, w Hiszpanii wprowadzono do szkół przedmiot, który "promuje postawy homoseksualne".

Polscy politycy różnie oceniają wystąpienie wicepremiera. Eurodeputowany Samoobrony Ryszard Czarnecki mówił w TVN, że Giertych miał prawo przedstawić takie poglądy. "Ta wypowiedź nie miała na celu nawracania Europy. Po prostu Roman Giertych zauważył, że elektorat LPR przepływa do PiS. W związku z tym uznał, że należy <odjechać> w prawą stronę i ten elektorat zatrzymać. Ma do tego prawo, ale nie powinien tego mówić w Heidelbergu" - zaznaczył Czarnecki.

Dużo ostrzej wicepremiera ocenia Ryszard Kalisz z SLD. Polityk uważa, że Roman Giertych nie miał prawa występować na spotkaniu unijnych ministrów ze swoimi propozycjami. "To nas kompromituje" - podkreśla Kalisz.

Również wicemarszałek Sejmu, Bronisław Komorowski z Platformy Obywatelskiej skrytykował Giertycha za jego przemówienie za granicą. Dodał, że teraz PiS i LPR zaczęły się licytować w sprawie zakazu aborcji.

Liga Polskich Rodzin stoi murem za swoim szefem. W TVN Romana Giertycha i jego wystąpienia w Niemczech bronił Wojciech Wierzejski. Mówił, że premier Kaczyński skrytykował Giertycha dopiero, kiedy jego wystąpienie nagłośniły niemieckie media.

Poglądy, które Giertych przedstawił w czwartek w Heidelbergu, wywołały burzę polityczną w Europie. Szczególnie ostro krytykowano je w Niemczech.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj