Wielu świadków, a wśród nich Przemysław Gosiewski z PiS, będzie musiało przyjść do kieleckiej prokuratury, która bada sprawę budowy dworca Włoszczowa Północ. Przesłuchania mają się zakończyć najpóźniej do końca kwietnia.
Na razie swoje wyjaśnienia złożył m.in. burmistrz Włoszczowy, wicestarosta, a także członek zarządu i dyrektor oddziału PKP PLK. Następny w kolejce ma być minister w kancelarii premiera Przemysław Gosiewski, który zasłynął poparciem dla kontrowersyjnej inwestycji.
Teraz polityk PiS będzie się musiał tłumaczyć przed śledczymi, którzy sprawdzają, czy zbudowana za trzy miliony złotych stacja nie naraziła PKP na straty. I czy ma sens zatrzymywanie pociągów ekspresowych i Intercity na trasie Warszawa - Kraków w liczącej niecałe 11 tysięcy mieszkańców Włoszczowie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane