Dziennik Gazeta Prawana logo

Władza nie zna się na żartach

26 maja 2008, 06:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Policja chciała ścigać twórców  quot;pomnika Gosiewskiego quot;
Policja chciała ścigać twórców quot;pomnika Gosiewskiego quot;/Inne
Dziennikarze "Faktu" zrobili żart. Po otwarciu kolejowej stacji we Włoszczowie odsłonili w tej miejscowości pomnik Przemysława Gosiewskiego. Miało być śmiesznie, a zrobiło się strasznie. Na odgórne polecenie policja badała, czy dziennikarzy można oskarżyć o samowolę budowlaną albo zniewagę polskiej flagi, którą powiesili obok pomnika.

O sprawie gipsowego pomnika Przemysława Gosiewskiego we Włoszczowie pisze "Gazeta Wyborcza". Prokuratura bada teraz, czy komendant wojewódzki policji Wojciech Olbryś naciskał na policjantów, aby znaleźli paragraf na osoby, które ustawiły pomnik.

Był październik 2006 r. We Włoszczowie otwarto najsłynniejszy peron w Polsce. Zabiegał o to ówczesny wicepremier i lider świętokrzyskiego PiS Przemysław Gosiewski. Peron był potrzebny do tego, żeby na stacji zatrzymywały się pociągi ekspresowe.

Kilka dni po jego otwarciu w parku na pl. Wolności stanęło gipsowe, pomalowane na złoty kolor, popiersie Gosiewskiego. Obok powieszono flagę Polski, a pod cokołem złożono bukiet róż. Był to żart dziennikarzy "Faktu". Na tym jednak nie koniec.

Ówczesny burmistrz Józef Grabalski zawiadomił policję, która popiersie zdemontowała i przekazała do urzędu gminy. Włoszczowscy policjanci mieli też dostać wtedy polecenie: sprawcy mają zostać złapani. Wydać je miał ówczesny komendant wojewódzki policji inspektor Wojciech Olbryś, dziś szef policji w Wielkopolsce.

Teraz te naciski bada krakowska prokuratura. Zawiadomienie złożył były komendant policji z Włoszczowy Jerzy Wiśniewski. Jak się dowiedziała "GW", zarzucił on Olbrysiowi, między innymi, że cały tydzień nękał go telefonami na temat pomnika, polecał pisać służbowe notatki, co już zrobił, i miał domagać się znalezienia zarzutów dla sprawców.

Zarzut samowoli budowlanej odpadał, bo pomnik nie był na stałe połączony z gruntem. Nie znieważono też flagi, bo wisiała jak należy i nie dotykała ziemi.

Prokuratura bada teraz, czy komendant Olbryś nie przekroczył swoich uprawnień.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj