Dziennik Gazeta Prawana logo

Kwaśniewski: Józef Oleksy ma zły charakter

12 października 2007, 16:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Józef Oleksy - jeden z najbliższych moich przyjaciół politycznych - zachowuje się jak kretyn, zdrajca - powiedział Aleksander Kwaśniewski. To jego reakcja na wypowiedzi byłego premiera oskarżającego byłego prezydenta, że nielegalnie dorobił się majątku. Poniżej rozmowa radia RMF z Aleksandrem Kwaśniewskim.
RMF: Józef Oleksy mówi, że Aleksander Kwaśniewski nie jest w stanie rozliczyć się ze źródeł pochodzenia swojego majątku. To poważne oskarżenie.

Aleksander Kwaśniewski: Raczej głupie stwierdzenie. Ja jestem w stanie rozliczyć się z każdej złotówki, a poza tym nie mam majątku, więc tym bardziej łatwo mi się rozliczyć. To, co przeczytałem w samolocie, co jest mam nadzieję, że jest nieprawdziwą taśmą z wypowiedzi Józefa Oleksego, to jest po prostu tragiczne, głupie, żenujące. Nie mam słów.

RMF: Ale te słowa wypowiada były premier, były szef również pańskiej partii, były wicepremier, minister spraw wewnętrznych. Nie można tego chyba zbagatelizować stwierdzeniem - głupie?

Aleksander Kwaśniewski: Przede wszystkim to wypowiada człowiek, którego znam ponad 30 lat.

RMF: Tym bardziej.

Aleksander Kwaśniewski: Którego uważałem za mojego przyjaciela, i który w takiej atmosferze towarzyskiej przy kieliszku wina, czy czegoś innego, mówi rzeczy nieprawdziwe, nieuczciwe. Ja zawsze ceniłem Oleksego za wiele talentów. Natomiast ten wywiad potwierdza, że tak jak ma wiele talentów, tak samo ma zły charakter.

RMF: To co mu się stało?

Aleksander Kwaśniewski: Strasznie mi smutno. To, co on mówi, to są naprawdę głupoty. Przed każdym sądem i przed dziennikarzami to wszystko jest do opowiedzenia. Natomiast to, że Józef Oleksy - jeden z najbliższych moich przyjaciół politycznych przez 30 lat - zachowuje się jak kretyn, zdrajca, to jest smutne, to mnie boli.

RMF: To koniec przyjaźni?

Aleksander Kwaśniewski: Gdyby to powiedział ktoś inny, nie przeżyłbym tego tak dotkliwie. Natomiast to mówi Józef Oleksy, z którym politycznie się różniliśmy, dyskutowali, ale zawsze też byliśmy razem. To niezwykle bolesne przeżycie dla mnie. Trzeba być przygotowanym na to, że powiedzenie: "Chroń mnie Boże od przyjaciół, bo z wrogami dam sobie radę" jest prawdziwe.

RMF: To koniec przyjaźni?

Aleksander Kwaśniewski: Koniec.

RMF: Politycznej czy każdej innej?

Aleksander Kwaśniewski: Każdej innej.

RMF: A pozwie pan Oleksego do sądu?

Aleksander Kwaśniewski: Nie. Ja go nie będę pozywał, ja mu po chrześcijańsku daję szansę, aby naprawił swoje błędy.

RMF: Rozmawialiście panowie dzisiaj?

Aleksander Kwaśniewski: Tak, o godz. 5 rano zadzwonił do mnie pierwszy dziennikarz z tym pytaniem. Ja byłem w Brukseli. W ogóle nie wiedziałem o co chodzi, więc zadzwoniłem do niego.

RMF: I co powiedział?

Aleksander Kwaśniewski: Że nie ma usprawiedliwienia.

RMF: Przyznał się do tego, że to powiedział?

Aleksander Kwaśniewski: Tak.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj