Tygodnik "Wprost" w internetowym wydaniu napisał, że Żemek, były dyrektor generalny FOZZ, sam zaoferował pomoc w rozwikłaniu kulis działania wojskowych służb specjalnych. Po rozmowie z Macierewiczem spotkał się z członkami komisji jeszcze co najmniej dwa razy. Opowiadał o jednej z firm zajmujących się handlem bronią.

Informatorzy tygodnika twierdzą, że po tym jak Żemek zadeklarował współpracę z weryfikatorami WSI, jeden z więźniów ostrzegł go przy roznoszeniu posiłków: "Jak będziesz gadał, to nie wyjdziesz z tego więzienia". W te pogróżki nie wierzą strażnicy. "On może być niewygodny dla wielu osób, ale te pogróżki mógł sobie sam wymyślić" - mówi oficer służby więziennej.

Żemek odsiaduje dziewięcioletni wyrok za defraudację pieniędzy FOZZ. Teraz trwa też jego proces, w którym jest oskarżony o wyprowadzenie z zakładów mięsnych w Nisku ponad 400 tys. zł.