oraz . Donosił od początku lat 70. aż do 1990 roku. Nadano mu . Pracował dla oddziału Y, który zajmował się nielegalnym zdobywaniem pieniędzy na operacje wojskowych służb. To właśnie ta jednostka zorganizowała działalność FOZZ.
Ale fundacja Sławek, która pomaga byłym więźniom, zainteresowała się innymi umiejętnościami Żemka. Jak tłumaczy "Rzeczpospolitej" Marek Łagodziński, prezes fundacji, . Rok temu aferzysta postanowił rozpocząć współpracę z fundacją.
"" - opowiada Łagodziński. "Metoda polega na tym, że na pierwszych lekcjach poznaje się predyspozycje ucznia według skomplikowanego klucza" - dodaje. Jak bardzo jest on skomplikowany? ". Na tej podstawie decyduje się, którą z metod skojarzeniowych wobec niej zastosować" - wyjaśnia Łagodziński.
Metoda jest już po pierwszych testach. Żemek uczył nią współwięźniów w Rzeszowie i na ulicy Rakowieckiej w Warszawie. Nie wiadomo z jakimi rezultatami. Wiadomo za to, że nie tylko więźniowie będą uczyli się języków przy wykorzystywaniu metody i samej metody. .
Czy współpraca z aferzystą nie jest problemem dla fundacji Sławek? "Wśród skazanych - podopiecznych fundacji Sławek - jest wiele bardziej kontrowersyjnych osób niż on. Niedawno na wolność wyszedł człowiek, który zabił żonę. Czy on nie jest kontrowersyjny?" - pyta w "Rzeczpospolitej" Łagodziński. ". Przegadaliśmy wiele godzin i wiem, że on naprawdę chce się zaangażować w działalność fundacji po opuszczeniu zakładu karnego" - podkreśla.
. Tyle zostało mu do odsiadki z 11-letniego wyroku.