Dziennik Gazeta Prawana logo

PiS nie poprze wniosku o odwołanie Jurka

13 października 2007, 14:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marszałek Marek Jurek złoży rezygnację. Ale czy jego wola wystarczy, by odszedł z urzędu? PiS na pewno będzie przeciw, większość LPR i Samoobrony najpewniej też. A by marszałka odwołać, trzeba większości bezwzględnej, czyli głosów ponad połowy posłów obecnych na sali - o ile w ogóle do głosowania dojdzie.

Zamieszanie to wynik sejmowych głosowań na temat zmian w konstytucji. Poprawki miały zapewnić ochronę życia od momentu poczęcia. Żadna z pięciu propozycji nie zyskała jednak wymaganego poparcia 2/3 posłów. A Marek Jurek, który od początku forsował pomysł zmian, uznał to za swoją porażkę.

Zarówno szef klubu PiS Marek Kuchciński, jak i sekretarz partii Joachim Brudziński w rozmowie z dziennikiem.pl zapowiedzieli, że partia stanie murem za marszałkiem Jurkiem. "Ja też czuję się przegrany, tak jak pan marszałek Jurek. I podejrzewam, że ludzi o takich odczuciach w naszym klubie jest znacznie więcej. Chciałbym wyrazić solidarność z panem marszałkiem i prosić, żeby ta dymisja została wycofana" - mówił dziennikowi.pl Brudziński. Kuchciński powiedział nawet, że PiS będzie dążyło, by do głosowania nad odwołaniem marszałka Sejmu w ogóle nie doszło. Będziemy do tego przekonywać naszych koalicjantów - zadeklarował szef klubu.

A ze strony pozostałych koalicjantów docierają sprzeczne sygnały. Andrzej Mańka z LPR powiedział dziennikowi.pl, że będzie namawiał swoich kolegów do odrzucenia wniosku o dowołanie Jurka. Jednak wicepremier Roman Giertych, choć nie jest zadowolony z decyzji marszałka, zapowiedział, że jeśli Jurek będzie obstawał przy swoim wniosku, LPR go poprze.

Zgodnych deklaracji nie ma także w Samoobronie. Choć wiceszef partii zapowiedział, że on i jego koledzy nie zagłosują za dowołaniem Jurka, już pełniący obowiązki szefa klubu Krzysztof Sikora przyznał, że nie wszyscy w Samoobronie akceptują pracę marszałka. "W naszym klubie jest parę osób, które ostatnio wyrażały się w
taki sposób, że pan marszałek Jurek pewne projekty ustaw, zwłaszcza projekty Samoobrony, hamuje" - powiedział Sikora. Zapowiedział, że w czasie głosowania prawdopodobnie nie będzie dyscypliny klubowej.

Nietrudno odgadnąć, jak zachowa się opozycja - PSL już stwierdziło, że cieszy się z decyzji Jurka. A szef PO Donald Tusk jeszcze przed oficjalnym potwierdzeniem dymisji zapowiadał, że Platforma odniesie się do niej ze zrozumieniem. Ryszard Kalisz z SLD natomiast podsumowuje krótko - Marek Jurek był złym marszałkiem i dlatego Sojusz będzie głosować za jego odwołaniem.

O tym, czy Marek Jurek pozostanie na stanowisku marszałka Sejmu, mogą więc zadecydować pojedynczy posłowie. By wniosek o jego odwołanie przeszedł, potrzebna jest większość bezwzględna - czyli spośród wszystkich obecnych w czasie głosowania, "za" musi być ponad połowa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj