Główne państwowe uroczystości rozpoczęły się mszą w warszawskim kościele Świętego Krzyża. Pojawili się w nim m.in. prezydent Lech Kaczyński z małżonką, marszałek Sejmu Ludwik Dorn oraz ministrowie i parlamentarzyści.
Po mszy, w samo południe, na placu Piłsudskiego w Warszawie prezydent złożył kwiaty pod Grobem Nieznanego Żołnierza. Potem uda się do Pałacu Prezydenckiego, gdzie odznaczy 80 Polaków zasłużonych dla ojczyzny, m.in. pośmiertnie poetę Zbigniewa Herberta.
Do obchodów rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 maja przyłączyć się mogą wszyscy Polacy, choćby wywieszając biało-czerwone flagi. Namawiają do tego politycy - głównie z PiS. Właśnie od nich warszawiacy dostaną dziś w sumie 50 tys. flag. Będą one rozdawane przed kościołami i w ruchliwych punktach miasta.
Wszystko po to, by Polacy cieszyli się w dniu święta narodowego, a zwłaszcza takiego jak rocznica uchwalenia pierwszej w Europie konstytucji. Dlaczego była ona taka ważna? M.in. dlatego, że uregulowała ustrój prawny Rzeczypospolitej Obojga Narodów, czyli Polski i Litwy. Zniosła m.in. liberum veto i wprowadziła trójpodział władzy na ustawodawczą, wykonawczą i sądowniczą.