"Rolnicy harują, bo są żniwa. Posłowie Samoobrony drżą o swoje posady, bo rozpada się koalicja. Tymczasem Sandra Lewandowska i Janusz Maksymiuk mają się świetnie. Właśnie
wrócili z Egiptu, gdzie byczyli się przez cały tydzień" - pisze "Fakt".
To już ich drugi w tym roku wypad do słonecznego ekskluzywnego kurortu w Sharm el Sheikh. Ostatnio bawili tam w Wielkanoc. Zdjęcia posłanki, która opalała się wtedy topless obok swego
"generała" (tak pieszczotliwie nazywa Maksymiuka) obiegły całą Polskę.
Posłanka Lewandowska zgodziła sie nawet opowiedzieć "Faktowi" o ostatnim wypadzie. Twierdzi, że przede wszystkim nurkowali, by podziwiać rafy pod wodą.
"Zapuściliśmy się z posłem Maksymiukiem na 12 metrów. Tam są śliczne widoki. Janusz to doskonały pływak i ma świetną kondycję" - mówi Sandra Lewandowska.
Poselskiej parze towarzyszył w Egipcie wnuczka wiceprzewodniczącego Samoobrony Aleksandra. "Wszędzie chodzili we trójkę. Wyglądali jak prawdziwa rodzina" - powiedział
"Faktowi" anonimowy informator.