Dziennik Gazeta Prawana logo

Były agent SB wstrzymał lustrację na Uniwersytecie Śląskim

13 października 2007, 16:38
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Były współpracownik Służby Bezpieczeństwa zainicjował i lansował powstanie uchwały, która wstrzymała lustrację na dwóch wydziałach Uniwersytetu Śląskiego. Chodzi o prof. Piotra Iwanka, dyrektora Instytutu Nauk Politycznych i Dziennikarstwa UŚ, który w archiwach IPN figuruje jako TW "Piotr" - pisze DZEINNIK.

Jego agenturalną przeszłość opisywaliśmy w weekendowym wydaniu DZIENNIKA. Po tej publikacji otrzymaliśmy informacje od zbulwersowanych pracowników uczelni, którzy opisali nam kulisy wstrzymania lustracji na Wydziale Nauk Społecznych.

"Prof. Iwanek sugerował, że forma lustracji zaproponowana przez prezydenta jest najpoważniejszym naruszeniem autonomii uczelni od 1989 r., co więcej, bagatelizował też sprawę wyrzucania w czasie stanu wojennego naukowców, którzy krytykowali peerelowski reżim" - powiedział nasz informator. Według niego, prof. Iwanek miał stwierdzić, że za poglądy wyrzucono z uczelni zaledwie pięciu pracowników naukowych i wszystkim wyszło to na dobre. Czterech bowiem wyjechało na Zachód, gdzie kontynuowało swoje kariery, piąty zaś został w Polsce i jako pracownik stacji benzynowej zarabiał o wiele lepiej niż na uczelni.

Czy to prawda? Iwanek w rozmowie z DZIENNIKIEM zasłania się słabą pamięcią. Przyznaje jednak otwarcie, że w latach 70. spotykał się z oficerami bezpieki. Potwierdzają to akta IPN. Iwanek na współpracę zgodził się dobrowolnie w 1972 r., był wtedy studentem III roku prawa. Oficer prowadzący scharakteryzował go jako "jednostkę wartościową o dużej wiedzy teoretycznej, posiadającą szerokie kontakty w środowisku studenckim. Przekazał szereg ciekawych informacji o głównych działaczach ruchu studenckiego". Iwanek za współpracę otrzymywał wynagrodzenie. W sumie dostał 5700 zł.

"To miało związek z organizacją studencką, której byłem członkiem. Kiedy skończyłem studia, przestałem zajmować się polityką i nie było więcej takich spotkań" - tłumaczy dziś Iwanek. Dopytywaliśmy go, czy nie miał oporów etycznych, by jako były TW bojkotować lustrację. "Być może to nie ja powinienem to robić, ale nikt inny w tej sprawie nie chciał zabrać głosu. Być może środowisko czuło się zagrożone, a ja do osób, które da się zastraszyć, nie należę. Być może zadziałały emocje lub mój temperament" - powiedział nam Iwanek. Zaraz zastrzegł, że jest gorącym zwolennikiem lustracji.

"W mojej ocenie powinno upublicznić się cały katalog IPN, bez żadnych wyjątków. Nie polemizowałem z lustracją, tylko z jej formą. Tę władzę cechuje daleko idące niechlujstwo. Rządzący przygotowali bowiem bubel prawny, co potem udowodnił Trybunał Konstytucyjny. Właśnie temu się sprzeciwiała duża cześć środowiska akademickiego" - dodał.

Dla senatora PiS Zbigniewa Romaszewskiego sytuacja jest kompromitująca. "Takie działania uderzają w całe środowisko akademickie, bo mogą sugerować, że większość kadry naukowej ma coś za uszami, że ulegała peerelowskiemu ustrojowi w zamian za paszport, awans czy mieszkanie" - ocenia.

Były członek kolegium IPN, prof. Andrzej Friszke uważa, że ta cześć naukowców, która ma coś na sumieniu, zręcznie manipuluje swoimi kolegami, by ukryć własną przeszłość. "Duża cześć kadry naukowej nie zna szczegółów lustracji i nie wie, czy na przykład rozmowa z urzędnikiem w wydziale paszportowym oznacza współpracę. Do tego dochodzą informacje, że lustracja ma uderzać w autonomię uczelni i ma na celu skłócić środowiska naukowe. To wszystko działa na niekorzyść lustracji" - przekonuje prof. Friszke.

O ocenę działań prof. Iwanka próbowaliśmy zapytać władze uczelni. Zarówno rektor Uniwersytetu Śląskiego, jak i dziekan Wydziału Nauk Społecznych są na wakacjach. "Komentarza w tej sprawie należy spodziewać się po wakacjach" - poinformowała nas rzecznik uczelni Jolanta Talarczyk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj