Projekt uchwały zakłada, że Sejm zwróci się do Rady Ministrów o podjęcie działań w celu uzyskania od Rady Europejskiej "odpowiedzi na uzasadniony postulat zmiany metodologii obliczania długu publicznego przez Eurostat dla krajów, które przeprowadziły reformę systemu emerytalnego wprowadzając jego filar kapitałowy o zdefiniowanej składce".

Dorn wyjaśnił w rozmowie z PAP, że kraje, które przeprowadziły reformę emerytalną są, przez obecny system obliczania długu publicznego, karane. "W ramach obecnej metody obliczania długu publicznego koszty reformy emerytalnej, czyli aktywa w OFE, obligacje wchodzą do długu publicznego" - powiedział.

Jak tłumaczył, uchwała ma zdopingować rząd do powrotu do negocjacji w ramach UE na temat postulatu, by kosztów wprowadzenia reformy OFE nie wliczać do długu publicznego. "Realizacja, w jakiejś formie wynegocjowanej w UE, tego postulatu sprawiłaby, że zdjęlibyśmy sobie z szyi stryczek, który się zaciska. Bo sytuacja jest rzeczywiście dramatyczna" - podkreślił.

Dorn przypomniał, że rząd próbował negocjować, podpisując wspólny list dziewięciu ministrów finansów krajów UE. Chodzi o wspólny list dziewięciu państw (Bułgaria, Czechy, Węgry, Łotwa, Litwa, Polska, Rumunia, Słowacja i Szwecja) z inicjatywy Polski wysłany w zeszłym roku do KE. Państwa wystąpiły w nim o zmianę metodologii liczenia długu publicznego tak, by uwzględnić koszty przeprowadzonej reformy emerytalnej. Według Dorna potrzebny jest powrót do tego postulatu.

Przewodnicząca klubu PJN Joanna Kluzik-Rostkowska podkreśliła na konferencji prasowej w Sejmie, że projekt uchwały ma "z jednej strony zdopingować rząd do poważnych, szybkich działań, a z drugiej strony ma dać rządowi instrument do walki na forum UE".

Posłanka PJN przekonywała, że sprawa jest bardzo poważna, bo "dochodzimy już do 55-procentowego progu ostrożnościowego". "Jeżeli dług Polski będzie tak wysoki, to będzie to oznaczało bardzo szybkie i pospieszne, myślę, że niestety mało przemyślane, drastyczne reformy" - mówiła.


Kluzik-Rostkowska podkreśliła, że autorem projektu uchwały jest Dorn, który jest posłem niezrzeszonym i współpracuje obecnie z Prawem i Sprawiedliwością. "Poprosił nas o wsparcie i my tego wsparcia (...) udzieliliśmy" - dodała.

Dorn powiedział PAP, że pierwszym ugrupowaniem, do którego zwrócił się z projektem uchwały, było PiS. "Po pewnym okresie wahań kierownictwo PiS stwierdziło, że nie wyraża zgody na to, by posłowie PiS podpisywali się pod projektem tej uchwały" - tłumaczył. Wówczas - jak powiedział - zwrócił się do klubu Polska Jest Najważniejsza.

Dorn podkreślił w rozmowie z PAP, iż nie ma żadnych pretensji do kierownictwa PiS, że nie wyraziło zgody na złożenie podpisów pod uchwałą.

Wiceprezes PiS Beata Szydło w rozmowie z PAP wyjaśniła, że jej klub nie popiera uchwały, ponieważ zakłada ona odmienne założenia niż ustawa o OFE autorstwa jej ugrupowania. "My mówimy o prawie wyboru systemu, zaś w uchwale jest założenie, że system jest, jaki jest" - podkreśliła.

Zdaniem Szydło, współpraca PiS z Ludwikiem Dornem będzie kontynuowana. "Jest podpisane zobowiązanie o współpracy. Ludwik Dorn jest posłem niezależnym, więc ma prawo do zgłaszania różnych propozycji" - zaznaczyła.