Graś zapowiedział też, że w czwartek rano odbędzie się kolejne spotkanie Seremeta z premierem. Po nim obaj mają zabrać głos na wspólnym briefingu. Rzecznik zastrzegł, że temat śledztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej nie był jedynym tematem rozmowy; mówiono także o bezpieczeństwie podczas Euro 2012.

Reklama

We wtorek Seremet mówił, że spotka się z premierem, by prosić o pomoc w związku z opóźnieniami w realizacji wniosków do strony rosyjskiej, w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej.

Rzecznik zastrzegł, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej nie było jedynym tematem rozmowy, mówiono także o bezpieczeństwie podczas Euro 2012. Wiadomo, że w tym samym czasie, gdy premier rozmawiał z Seremetem, w KPRM byli m.in. minister sportu i turystyki Adam Giersz, wiceszef MSWiA nadzorujący m.in. policję Adam Rapacki i komendant główny policji Andrzej Matejuk.

Graś był również pytany, czy polski rząd robi cokolwiek, by zmienić treść opublikowanego w styczniu raportu Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK) nt. katastrofy smoleńskiej. "Zgodnie z tym, co zapowiedzieliśmy zaraz po publikacji raportu MAK, podstawą do dalszych działań rządu w tej sprawie będzie publikacja raportu komisji ministra Millera" - odpowiedział Graś.

Dopytywany natomiast, kiedy można się spodziewać zakończenia prac polskiej komisji badającej katastrofę, na której czele stoi szef MSWiA Jerzy Miller, Graś powiedział, że rząd nie będzie naciskał na komisję i jej ekspertów. "Najważniejsze są ustalenia raportu, najważniejsza jest treść raportu i tu szybkość nie może przegrywać w wyścigu z jakością. Jakość i ustalenia tego raportu są dla nas najważniejsze i kluczowe" - podkreślił rzecznik rządu.

Graś nie chciał odpowiedzieć na pytanie, czy Seremet przekazał premierowi listę dokumentów, których prokuratura oczekuje od strony rosyjskiej. Dodał, że informacje na ten temat zostaną przekazane na konferencji prasowej w czwartek.

Prokurator generalny po środowym spotkaniu nie rozmawiał z dziennikarzami. Natomiast we wtorek Seremet zapowiadał, że spotka się z premierem, by prosić o pomoc w związku z opóźnieniami w realizacji wniosków do strony rosyjskiej, w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej.

Przypomniał wówczas, że strona polska nie ma pełnej dokumentacji, o którą zwracała się do rosyjskich śledczych we wnioskach o pomoc prawną, m.in. nie ma dokumentacji statusu lotniska w Smoleńsku oraz zakresu uprawnień i obowiązków kontrolerów tego lotniska.

Obecnie polska prokuratura czeka m.in. na realizację wniosku dotyczącego dostępu polskich biegłych do oryginałów czarnych skrzynek Tu-154M. Biegli z krakowskiego Instytutu Ekspertyz Sądowych chcą porównać analizowane przez siebie w ciągu ostatnich miesięcy kopie zapisów rozmów z kabiny pilotów z oryginalnym zapisem, znajdującym się w Moskwie. Ma to być ostatnia czynność przed wydaniem przez nich końcowej opinii fonoskopijnej na potrzeby polskiego śledztwa. Ponadto nie jest też ciągle znana data przekazania stronie polskiej wraku samolotu.