Jak poinformował minister Boni, podlegać mu też będzie telekomunikacja, a także administracja rządowa i terenowa. To on będzie również nadzorował prace Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Reklama

"Kalosze i później pomaganie ludziom to będzie wszystko u mnie. Drogi lokalne, program , to jest u mnie; wyznania, mniejszości narodowe, Komisja Wspólna Rządu i Episkopatu" - wyliczał Boni, który był w piątek wieczorem gościem TVP Info. Także skutki powodzi będą podlegały pod Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Pytany o włączenie księży do powszechnego systemu emerytur, Boni zapowiedział, że gdy tylko projekt będzie gotowy, przedstawi zasady, na jakich ten system ma funkcjonować.

Jak zaznaczył, z pierwszej analizy prawnej wynika, że nowy system nie wymagałby zmiany konkordatu. "To znaczyłoby, że będzie to zadanie prostsze, co nie oznacza, że to nie będzie trudne, bo będzie różne emocje wywoływało" - mówił.

Poinformował też, będą mu także podlegały "wszystkie rzeczy telekomunikacyjne".

"Myślę, że jednym z głównych zadań będzie zbudowanie całego mocnego szkieletu dostępu do internetu szerokopasmowego i trzeba myśleć także o szybkości internetu, bo w wielu funkcjach internet szybki będzie potrzebny, żeby usługi publiczne były dostępne" - powiedział. Spośród projektów wymienił też cyfrową szkołę.

Boni, któremu do tej pory był szefem doradców premiera i odpowiadał za przygotowanie Długookresowej Strategii Rozwoju Kraju, poinformował, że jeszcze przez dwa-trzy miesiące będzie odpowiadał za cykl konsultacji dotyczący tych projektów. "Do konsultacji jest nowa wersja i za chwilę do konsultacji będzie przesłana średniookresowa strategia do 2020 roku" - powiedział. "Te prace będziemy kończyli" - oświadczył.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji wydzielone jest z dotychczasowego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Reklama