O reelekcję ubiega się też szef Rady Naczelnej PSL, europoseł Jarosław Kalinowski.

Reklama

Zgodnie z informacją podaną na oficjalnej stronie internetowej kongresu ma wziąć udział 1129 delegatów. Głosowanie będzie poprzedzone wystąpieniami przedstawicieli władz partii i gości kongresu. W uroczystości otwarcia kongresu ma wziąć udział Władysław Bartoszewski.

Wśród polityków PSL dominuje opinia, że Waldemar Pawlak na kongresie utrzyma funkcję prezesa partii.

Poseł Stronnictwa Stanisław Żelichowski powiedział, że utrata przez Pawlaka, jako wicepremiera w rządzie PO-PSL, kierowniczej funkcji w partii byłaby dla PSL porównywalna niemal do trzęsienia ziemi.

Na Piechocińskiego nie będą głosowali ci, których poderwie jego wizja, tylko ci, którzy się nie zgadzają z Pawlakiem - uważa Żelichowski. Poseł podkreślił, że ciężko przewidzieć, jakimi kryteriami będą się kierować delegaci. Jego zdaniem mogą decydować emocje, medialny wizerunek obu kandydatów, a nawet liczba zdjęć, jakie będą sobie robić z oboma politykami delegaci na kongres. - Gdyby się okazało, że Piechociński wygrał, to mamy potężny problem w PSL - konkludował. Jego zdaniem będzie 25-30 procent dla Piechocińskiego.

Według Kalinowskiego to będą prawdziwe wybory. Również on ocenia jednak, że znacznie większe szanse ma Pawlak.

Z kolei według polityka PSL, który jest zwolennikiem Piechocińskiego, Pawlak nie ma programu dla Stronnictwa. - Cały czas mówi o sukcesach, choć słabego poparcia PSL w sondażach sukcesem nazwać nie można - powiedział polityk pragnący zachować anonimowość.

Władze PSL są wybierane raz na cztery lata. Między kongresami najwyższą władzą Stronnictwa jest Rada Naczelna. Nowo wybrany prezes partii z tego gremium wybierze skład Naczelnego Komitetu Wykonawczego.

Licząca około 120 osób Rada Naczelna w nowym składzie jest już w zdecydowanej większości wybrana. Statut PSL przewiduje, że jej członkowie wybierani są na zjazdach powiatowych i wojewódzkich, które odbyły się przed kongresem. Kongres natomiast wybierze jeszcze 20 członków Rady.