Dziennik Gazeta Prawana logo

Kulisy dymisji generała Skrzypczaka. Wojna, szpiedzy i drony z Izraela

2 grudnia 2013, 10:12
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Waldemar Skrzypczak
Waldemar Skrzypczak/Newspix
WikiLeaks potwierdza to, co mówił w wywiadzie dla DGP były wiceszef MON.

Kody źródłowe do dronów oferowanych przez jedną z izraelskich firm prawdopodobnie są w rękach Rosjan – powiedział w rozmowie z DGP były wiceszef MON Waldemar Skrzypczak. W dniu publikacji rozmowy generał podał się do dymisji. Poszliśmy tropem jego tezy.

Wersję Skrzypczaka potwierdzają e-maile opublikowane przez portal WikiLeaks. Potwierdził ją również w rozmowie z DGP były oficer Służby Wywiadu Wojskowego, który zna sprawę. Były szef polskiego wywiadu gen. Zbigniew Nowek powiedział DGP, że ta teza jest jak najbardziej realna.

(informacji między Izraelem a Rosją na temat kodów źródłowych dronów – red.). – mówi nam były oficer wywiadu wojskowego. Rzecznik MON Jacek Sońta w rozmowie z nami przekonuje, że teza Skrzypczaka opublikowana na łamach DGP jest „wypowiedzią generała, a nie oficjalnym stanowiskiem MON”.

Generał wymienił nazwę samolotu Heron. Produkuje go firma IAI, konkurent koncernu Elbit na rynku bezzałogowców. Skrzypczak był oskarżany o zbyt bliskie związki właśnie z Elbitem i faworyzowanie tego dostawcy.

Sprawa herona ujrzała światło dzienne pod koniec lutego ubiegłego roku za sprawą portalu WikiLeaks. Znalazły się tam poufne dane pochodzące z amerykańskiego ośrodka analitycznego Stratfor, dla którego pracują byli oficerowie CIA, sił zbrojnych USA i urzędnicy Pentagonu.

Według informatora Stratforu (pochodzącego z Meksyku) Rosja dokonała wymiany informacji z Izraelem na temat uzbrojenia. Moskwa udostępniła Tel Awiwowi kody źródłowe do rakiet Tor-M1, które wcześniej sprzedała Iranowi. W drugą stronę przekazano kody źródłowe do bezzałogowców, które wcześniej od Izraela kupiła Gruzja. Wszystko działo się tuż przed rosyjską inwazją na ten kraj w sierpniu 2008 r. Na kilka miesięcy przed przekroczeniem przez siły rosyjskie tunelu Rokijskiego w drodze do Osetii Południowej Gruzini zgłosili się m.in. do Meksyku, deklarując chęć zakupu produkowanych u nich dronów. Władze w Tbilisi dysponowały już bezzałogowcami. Ale te były z Izraela (od firm IAI i Elbit). Tbilisi dysponowało też wiedzą o tym, że Rosjanie mogą mieć kody źródłowe do ich maszyn. Meksyk z kolei miał swoje konstrukcje i swoje kody źródłowe. Był pod tym względem suwerenny.

Jak twierdzi źródło Stratforu, którego opinie trafiły do WikiLeaks, Gruzini byli gotowi zapłacić wysoką cenę. Firma meksykańska nie zdecydowała się na sprzedaż. Jak czytamy: „została ostrzeżona o możliwych poważnych reperkusjach politycznych”.

(danymi o uzbrojeniu – red.)– mówi gen. Zbigniew Nowek, były szef Urzędu Ochrony Państwa i Agencji Wywiadu. – – komentuje generał.

Stratfor przyznał, że część ich e-maili, które opublikował portal WikiLeaks, jest autentyczna. – – podsumowuje jeden z analityków, z którym rozmawialiśmy.

Drony, których cyberbezpieczeństwo w rozmowie z DGP zakwestionował gen. Skrzypczak, są na wyposażeniu sił zbrojnych Izraela, Indii, Niemiec i Turcji. Korzysta z nich również brazylijska policja federalna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj