Spór - jak mówi minister zdrowia - dotyczy zaledwie 3,3 proc lekarzy. - mówił Arłukowicz.
W 23 powiatach, gdzie zamknięto część przychodni Arłukowicz zamierza wprowadzić plan B. - mówił Arłukowicz.
- powiedział na konferencji prasowej Arłukowicz.
Minister poinformował, że w ciągu ostatnich dwóch dni roboczych wydano 589 kart pacjentom u których lekarze podejrzewają chorobę nowotworową.
Ci pacjenci przed którymi gabinety zamknięto takiej szansy nie mieli u swoich lekarzy - powiedział Bartosz Arłukowicz.
W związku ze sporem resortu zdrowia z Porozumieniem Zielonogórskim w sprawie kontraktów na 2015 rok część lekarzy po 1 stycznia nie otworzyła swoich przychodni i gabinetów. Punktami spornymi są między innymi nowe obowiązki lekarzy rodzinnych związane z wejściem w życie pakietów onkologicznego i kolejkowego oraz sposób finansowania POZ. Medyków z Porozumienia Zielonogórskiego poparł Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy.
Związek zapowiada przeprowadzenie akcji protestacyjnej, nie wykluczając strajku. Natomiast Konstanty Radziwiłł z Naczelnej Rady Lekarskiej uważa, że jedynym dobrym rozwiązaniem byłoby wstrzymanie wprowadzenia w życie pakietu onkologicznego i rozpoczęcie rozmów z lekarzami na temat przyszłego kształtu systemu ochrony zdrowia.
Minister zdrowia uważa, że szefostwo Porozumienia Zielonogórskiego, które negocjowało z resortem warunki nowych kontraktów lekarzy rodzinnych z NFZ mogło nie działać w interesie pacjentów i PZ, ale spółki MedicalConcept. Przedstawił dokumenty, z których wynika, że osoby te są ze sobą związane biznesowo. Zasiadają w zarządzie prywatnej firmy, która w Polsce ma stworzyć nową, trzecią na rynku, sieć przychodni lekarskich.
Cytował dr Krajewskiego, który prowadził negocjacje i mówił ot tym, że pieniądze należą się lekarzem "jak psu buda".
Konferencję Arłukowicza na bieżąco komentowano na Twitterze. Niektórzy drwili, że Arłukowicz wprowadza "stan wojenny".
Czy Arłukowicz ogłasza właśnie stan wojenny ze złą częścą służby zdrowia?
— Adam Buła (@AdamBua) styczeń 5, 2015
lecą bomby lecą
— leskiewicz (@leskiewicz) styczeń 5, 2015
Lekarzy Porozumienia Zielonogórskiego, którzy w wyniku sporu o kontrakty na 2015 rok nie otworzyli swoich przychodni i gabinetów popiera prezes Naczelnej Izby Lekarskiej Maciej Hamankiewicz.
- powiedział prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.
W całej Polsce w związku z niepodpisaniem kontraktów z NFZ zamkniętych jest około półtora tysiąca przychodni, a nie pracuje 5 tysięcy lekarzy. Najwięcej nieczynnych placówek jest w województwie lubuskim - około 75 procent.