W skład zespołu ekspertów ds. problematyki Trybunału Konstytucyjnego - powołanego przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - wchodzi 15 prawników. Każdy z nich jest sowicie wynagradzany.

Reklama

"Za wykonanie czynności wyznaczonych konsultantowi przez marszałka Sejmu przysługuje wynagrodzenie miesięczne, stanowiące iloczyn liczby godzin przeprowadzonych konsultacji przez stawkę za godzinę konsultacji określoną w wysokości 300 zł brutto oraz zwrot kosztów przejazdu" – można przeczytać w zarządzeniu szefa Kancelarii Sejmu Lecha Czapli, do którego dotarła "Rzeczpospolita". Dokument powstał dzień po powołaniu zespołu.

Wiadomo przy tym, że pierwsze posiedzenie zespołu trwało 5 godzin, a "konsultacje ustne" kosztowały łącznie około 22 tys. zł.

- Waga sprawy jest duża, a stawka za godzinę w odniesieniu do wysokiej klasy fachowców nie jest wygórowana – ocenia poseł PiS Marek Ast. Poseł PO Krzysztof Brejza: - Wygląda na to, że żyjemy w bardzo bogatym państwie.

– W przypadku zespołu sejmowego rzuca się w oczy całkowity brak zaufania marszałka do własnych zasobów. Przecież podlega mu Biuro Legislacyjne i Biuro Analiz Sejmowych – dodaje.

Brejza ocenia przy tym, że "wysokie zarobki mają służyć tworzeniu organizmu paraeksperckiego za pomocą instrumentu finansowego".