powiedział Petru w piątek na konferencji prasowej w Sejmie.
Lider Nowoczesnej stwierdził, że ten "czarny dzień dla Europy oznacza też olbrzymią niepewność". powiedział Petru.
Jak ocenił, można się spodziewać, że w Polsce niedługo pojawią się apele ze strony partii eurosceptycznych o referendum w sprawie wyjścia Polski z UE. podkreślił lider Nowoczesnej. Jak dodał, ważne jest, żeby PiS "nie podążał drogą swojego przyjaciela Davida Camerona".
ocenił Petru. Jak dodał, decyzja Brytyjczyków może oznaczać, że powstanie "Europa dwóch prędkości- tych którzy chcą ściśle ze sobą współpracować i tych, którzy są na peryferiach".
Zdaniem Petru, dotychczasowa polityka PiS sprowadza Polskę do kraju "trzeciej prędkości".- powiedział.
Po ogłoszeniu ostatecznych wyników referendum premier Wielkiej Brytanii David Cameron, oświadczył, że do października poda się do dymisji. Dodał, że negocjacje w sprawie Brexitu powinny się rozpocząć pod rządami nowego premiera.
Z kolei szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że moment, w który Wielka Brytania zdecydowała o wyjściu z UE, to chwila historyczna, ale to nie jest czas na histeryczne reakcje. Zapewnił, że UE jest przygotowana na taki negatywny scenariusz.
W referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej 51,9 proc. brytyjskich wyborców opowiedziało się za Brexitem. Frekwencja w czwartkowym referendum wyniosła 72,2 proc.
>>>Pracujesz lub masz firmę w Wielkiej Brytanii. Sprawdź,co Cię czeka!<<<