Dziennik Gazeta Prawana logo

"Sprawiedliwość dla swoich". Rząd nie jest lubiany. Ale jego sztandarowe programy jak najbardziej

18 czerwca 2017, 19:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Szydło i ministrowie
Szydło i ministrowie/PAP Archiwalny
I choć one zwiększają poczucie sprawiedliwości, to ogół działań władzy wręcz przeciwnie.

Ani świat, w którym żyjemy, ani Polska nie są sprawiedliwe. To dwa ogólne wnioski, jakie płyną z badania przeprowadzonego na zlecenie Dziennika Gazety Prawnej. – – komentuje dr Tomasz Baran, psycholog z Uniwersytetu Warszawskiego.

Na pytanie o to, czy rządy Prawa i Sprawiedliwości zwiększyły, zmniejszyły czy pozostawiły bez zmian poczucie sprawiedliwości, zdecydowana większość respondentów (43 proc.) wskazała na spadek, niecała 1/4 pytanych (23 proc.) na wzrost, a 14 proc. na brak wpływu. Zbliżony rozkład odpowiedzi wystąpił przy pytaniu o to, czy obecna władza sprawiedliwiej niż jej poprzednicy dzieli dobra w społeczeństwie. Oczywiście największy odsetek usatysfakcjonowanych znajduje się w grupie wyborców PiS, a niezadowolonych wśród głosujących na PO i Nowoczesną. I to w każdym obszarze, o który pytaliśmy (badanie przeprowadzono 3–5 czerwca 2017 r. na panelu Ariadna na ogólnopolskiej próbie 1083 osób w wieku od 18 lat, metodą CAWI).

Winien katolicyzm

W Polsce poczucie sprawiedliwości pokrywa się z wyznawanymi poglądami politycznymi. Czyli mamy dwa obozy. – – tłumaczy prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny z Uniwersytetu Warszawskiego. Jego opinia pokrywa się z wynikami badań dla DGP (niekoniecznie z wypowiedziami moich rozmówców). Również stanowisko prof. Radosława Markowskiego, politologa z Uniwersytetu SWPS, znajduje w nich potwierdzenie. Uważa on, że Polacy są słabo przygotowani do życia publicznego. Że kapitał społeczny jest niski. Ma to swoje korzenie nie tyle w komunizmie, ile w katolicyzmie. I stąd poczucie sprawiedliwości ma inny wymiar na wsi, gdzie panuje silna wiara, że sprawiedliwość zwycięży, a inna w miastach, gdzie takie przekonanie jest dużo słabsze.

wyjaśnia dr hab. Małgorzata Bogunia-Borowska, kierownik Zakładu Badań Kultury Współczesnej w Instytucie Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Jednak według Tomasza Barana brakuje dyskusji merytorycznej, a to, co obserwujemy w debacie publicznej, to typowy wynik polaryzacji postaw. – – wskazuje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj