Lubnauer podczas spotkania z sympatykami i działaczami Nowoczesnej w Pile (wielkopolskie), mówiła, że obecna Polska stała państwem, w którym rządzący dążą do kontroli niemal każdej dziedziny życia publicznego i społecznego. ".... mamy partię, która ma Sejm, Senat, prezydenta, rząd (...) ale która jeszcze sięgnęła po Trybunał Konstytucyjny, sięga w tej chwili po KRS i sądy, po media publiczne, i która w związku z tym musi być dziś kontrolowana, ponieważ, władza która nie jest kontrolowana zaczyna myśleć, że wolno jej wszystko" - powiedziała.
Jak dodała, jeżeli Prawo i Sprawiedliwość przejmie także władzę w samorządach, to "w efekcie będziemy mieli brak jakiejkolwiek kontroli nad tym, co robią rządzący". – uważa Lubnauer.
Przewodnicząca Nowoczesnej podkreśliła, że za swoje największe zadanie i wyzwanie uważa obecnie zbudowanie wielkiej koalicji, i danie ludziom konkretnej wizji i programu na przyszłość, "żeby ludzie wiedzieli, po co nas wybierają; że to nie jest wybór tylko mniejszego zła, że to nie jest wybór polegający na tym: zagłosujcie na nas, bo nie jesteśmy PiS-em. Tylko (wyborcy – PAP) muszą wiedzieć, że my chcemy zmieniać Polskę, że my chcemy, żeby Polska była lepsza" – mówiła.
Lubnauer podkreśliła, że prowadzi już intensywne rozmowy z innymi partiami opozycyjnymi o stworzeniu koalicji. – mówiła.
– dodała.
Jak mówiła, państwo musi być w końcu "dobrze zorganizowane, przejrzyste, oszczędne, a przede wszystkim – powinno pamiętać o tym, że wszystko co dostaje, to wynik pracy Polaków, a nie z działania rządu" – zaznaczyła.