Dziennik Gazeta Prawana logo

Lubnauer do Mazurka: Nie jestem na diecie, choć powinnam

30 listopada 2017, 20:30
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Katarzyna Lubnauer
Katarzyna Lubnauer/Agencja Gazeta
Dla mnie ulubiony dżem to tatar, a słodycze to śledzie - mówi Katarzyna Lubnauer, nowa przewodnicząca Nowoczesnej, matematyk i nauczyciel akademicki w rozmowie z Robertem Mazurkiem.

OK, partię ma pani do luftu, ale jedzenie nas łączy.
Partię mam świetną.

Chyba partię mięsa, ale zostawmy politykę. A słodycze?
Zjadam, ale nie jestem łasuchem. Dla mnie ulubiony dżem to tatar, a słodycze to śledzie. Nie jestem też na diecie, choć powinnam.

Witamy w klubie.
Co jakiś czas dopada mnie myśl, że muszę coś zrobić, żeby mieć inną sylwetkę, ale ostatecznie i tak tego nie robię, bo nie mam czasu.

No tak, pięć posiłków dziennie, te klimaty…
Właśnie. Ja dziś śniadanie jadłam o godz. 12, teraz jest godz. 18 i jem obiad…

A kolacja o godz. 23?
Dziś już nie, ale odbiję to sobie kiedy indziej…

Ja zjem za panią.
Próbowałam zamawiać w jednej z firm pudełka, ale kończyło się na tym, że zostawałam na koniec dnia z pięcioma nietkniętymi pudełkami.

Ja z dwoma, trzema i dojadałem czymś innym. Bez sensu.
Przez trzy dni potrafiłam z piętnastu pudełek zjeść siedem, kompletnie nieopłacalne.

Niestety wziąłem wegańskie.
Ja nie, ale i tak były niedobre. Próbowałam za to od Kamili Gasiuk-Pihowicz, miała lepsze.

Trzeba jej było zabrać.
Więc dieta pudełkowa okazała się nie dla mnie, ale jeszcze nie wiem, jaka jest dla mnie. Zresztą przy naszym trybie życia w ogóle nie powinniśmy nic jeść.

Drodzy czytelnicy, nie wyśmiewajcie się z nas, osób okrągłych…
Właśnie, my też jesteśmy ludźmi!

Uff, zostawmy już wagę. Pani jest żeglarzem, co w Łodzi, nomen omen, nie wydaje się być oczywiste.
Od pierwszej klasy liceum jeździłam na harcerskie obozy żeglarskie na Pojezierze Iławsko–Ostródzkie. Nawet z mężem się tam poznaliśmy i choć to on jest ode mnie siedem lat starszy, to ja uczyłam go pływać na łódce.

A kto jest teraz lepszy?
Ja jestem instruktorem żeglarstwa i mam uprawnienia sternika morskiego, czyli wyższe niż mąż, ale on jest bardziej zaangażowany.

I to był pierwszy chłopak?
No co pan, poznałam go jak miałam 18 lat, a pierwszego chłopaka, Michała, poznałam nad morzem, miałam 14 lat i to była wakacyjna miłość…

A całowaliście się chociaż?
No oczywiście, przepraszam bardzo, ja też kiedyś byłam podlotkiem.

Cały wywiad w piątkowym wydaniu Magazynu "Dziennika Gazety Prawnej"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj