Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Gdańska po doniesieniach Prokuratury: Ta nagonka ma podważyć zaufanie mieszkańców do urzędu i do mnie

8 stycznia 2018, 17:11
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Paweł Adamowicz
Paweł Adamowicz/Agencja Gazeta
Ta nagonka ma podważyć zaufanie mieszkańców do urzędu i do mnie – oświadczył prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, po tym gdy Prokuratura Krajowa poinformowała, że miał on z żoną uszczuplić podatek na rzecz skarbu państwa w kwocie 130 tys. zł.

Prokuratura podała, że małżonkowie zatajali też na swoich kontach bankowych kwoty 326 tys. zł w 2011 r. i 124 tys. zł w 2012 r.

Dolnośląski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu prowadzi postępowanie, w którym małżonkowie Magdalena i Paweł Adamowiczowie usłyszeli zarzut z art. 56 par 1 i 2 k.k.s. w związku z nieujawnieniem dochodów.

- - wyjaśniła rzecznik PK prok. Ewa Bialik.

Przestępstwo polegało na ukryciu środków pieniężnych, poprzez zatajenie ich na rachunkach bankowych w kwocie ok.326 tys. zł w 2011 r. i 124 tys. zł w 2012 r. oraz zatajenia informacji o dochodach uzyskiwanych z wynajmu mieszkań w kwocie 25 tys. zł w 2011 r. i w kwocie 20 tys. zł w 2012 r., przez co uszczuplono podatek na rzecz skarbu państwa w kwocie 130 tys. zł – podała Bialik.

Paweł Adamowicz w wydanym oświadczeniu podkreślił, iż podobne zarzuty zostały postawione już znacznie wcześniej na podstawie decyzji organu podatkowego.

"" - napisał Adamowicz.

Według niego nieprawdziwe jest stwierdzenie, że zatajono "dochód z wynajmu mieszkań". Dodał, że najem mieszkań był i jest zgłaszany do właściwego organu podatkowego i z tego tytułu były i są odprowadzane zryczałtowane podatki, co nigdy nie zostało zakwestionowane przez organy podatkowe.

"" - napisał prezydent Gdańska.

"Ta nagonka ma podważyć zaufanie mieszkańców do urzędu i do mnie. Tymczasem od kilkunastu lat Gdańsk intensywnie się rozwija dorównując europejskim miastom. Te pozytywne zmiany są zauważane i doceniane choćby w postaci czołowych miejsc w rankingach, plebiscytach, uznaniu turystów i przede wszystkim mieszkańców. I na pracy na rzecz gdańszczanek i gdańszczan skupiałem się i nadal będę się skupiał. A o tym czy Prezydent wypełnia swoje obowiązki decydują w wyborach mieszkańcy" - podkreślił Adamowicz.

Jego zdaniem w obecnej sytuacji politycznej decydentom tzw. "dobrej zmiany" zależy na mnożeniu wątków i przeciąganiu całej sprawy. "Mówiąc językiem potocznym na +grillowaniu mnie+" - zaznaczył.

"Świadczyć o tym mogą różne działania, takie jak wzywanie do sądu coraz to nowych świadków, wzywanie na przesłuchanie mojego 90-letniego ojca, który kilka miesięcy wcześniej uległ poważnemu wypadkowi i nie może chodzić, czy nachodzenie mojego domu w godzinach nocnych, a nawet próby zastraszania jednego z moich pełnomocników" - napisał Adamowicz.

Przypomniał, że od dwóch lat Urząd Miasta w Gdańsku jest nieustannie kontrolowany przez różne organy państwa, a urzędnicy nieustannie przesłuchiwani.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj