Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona prezydenta Poznania odpowie za słowa "jestem wk..wiona". Policja skierowała wniosek do sądu

12 lutego 2018, 15:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joanna Jaśkowiak
Joanna Jaśkowiak/PAP Archiwalny
W trakcie ubiegłorocznej demonstracji żona prezydenta Poznania komentując sytuację w kraju powiedziała "jestem wk..wiona". W poniedziałek poznańska policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie Joanny Jaśkowiak za użycie niecenzuralnych słów w miejscu publicznym.

Informację podaną wcześniej przez "Gazetę Wyborczą" potwierdził w rozmowie z PAP rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.

-– powiedział PAP Borowiak.

Żona prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka - Joanna, w swojej przemowie w trakcie demonstracji 8 marca ub. roku, powiedziała: "jestem wk..wiona". Po tych słowach, anonimowa osoba zgłosiła sprawę policji. W styczniu Jaśkowiak została wezwana na komisariat i przesłuchana "w charakterze osoby, co do której istnieje uzasadniona podstawa do skierowania wniosku w sprawie o wykroczenie z art. 141 kodeksu wykroczeń", czyli artykułu, który mówi: że "kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1,5 tys. zł albo karze nagany".

Zgromadzenie, które odbyło się 8 marca w Poznaniu było częścią Międzynarodowego Strajku Kobiet, zorganizowanego w kilkudziesięciu miastach Polski i za granicą. Jaśkowiak, wraz z ok. 2 tys. zgromadzonych wówczas na placu Wolności, domagała się m.in. respektowania praw kobiet, w tym swobodnego dostępu do nowoczesnej antykoncepcji, in vitro i badań prenatalnych, a także zachowywania standardów opieki okołoporodowej.

- po tych słowach zgromadzeni zaczęli bić brawa.

- - dodawała wtedy.

Dodała, że "wszystkie, jak tu jesteśmy, jesteśmy po prostu wk..wione". Ze sceny zwróciła się także - jak mówiła - do "posłów, senatorów, rządu i pana prezesa: proszę, pamiętajcie, że chyba na świcie nie ma nic gorszego niż wściekła i zlekceważona kobieta. Są nas tysiące" - zaznaczyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj