Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd Najwyższy nie zablokuje zmian. Rewolucja kadrowa może toczyć się bez przeszkód

6 sierpnia 2018, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Happening zorganizowany przez Akcję Demokracja przed siedzibą KRS w Warszawie
Happening zorganizowany przez Akcję Demokracja przed siedzibą KRS w Warszawie/PAP Archiwalny
Zawieszenie obowiązywania przepisów dotyczących wieku przechodzenia sędziów SN w stan spoczynku nie zablokuje zmian. Rewolucja kadrowa może toczyć się nadal bez przeszkód

Czwartkowa decyzja Sądu Najwyższego ma wpływ wyłącznie na sytuację 14 sędziów orzekających w SN, którzy ukończyli 65 lat i czekają, aż o ich losie zdecyduje prezydent. Z kolei głowa państwa przy podejmowaniu decyzji o tym, czy mogą nadal orzekać, powinna wziąć pod uwagę to, że przed TSUE toczy się postępowanie. Jednak nawet jeżeli tego nie uwzględni i odeśle sędziów w stan spoczynku, a TSUE później stwierdzi, że nie można było tego zrobić, droga do wykonania orzeczenia unijnego trybunału pozostanie otwarta – sędziowie bez większych perturbacji będą mogli wrócić. O ile oczywiście rządzący nie będą kontestować tego, że w Polsce obowiązuje prawo unijne, a w związku z tym podlegamy jurysdykcji TSUE w tego typu sprawach.

Wśród prawników panuje zgoda co do tego, że SN miał podstawę, aby zadać TSUE pięć pytań prejudycjalnych dotyczących przepisów regulujących zasady przechodzenia w stan spoczynku sędziów SN. Ta jednomyślność kończy się jednak przy próbie dokonania oceny drugiego kroku wykonanego przez SN – zastosowania środka zabezpieczającego w postaci zawieszenia stosowania kilku precyzyjnie wskazanych przepisów ustawy o SN. Chodzi o regulacje, które wprowadziły na początku kwietnia zasadę, że sędziowie przechodzą w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, a ci, którzy mimo to nadal chcą orzekać, muszą oddać się pod osąd prezydenta. Zdaniem wielu zmiany te zostały uchwalone tylko po to, aby doprowadzić do czystek kadrowych w najważniejszym sądzie w Polsce. I właśnie chęć zablokowania, a przynajmniej przystopowania tego procesu była zapewne asumptem do podjęcia przez SN ryzykowanej decyzji o zastosowaniu środka w postaci czasowego zawieszenia (do momentu wydania orzeczenia przez TSUE) przepisów wysyłających sędziów SN w stan spoczynku.

– stwierdza dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dlatego też jego zdaniem postanowienie SN o zastosowaniu środka w postaci czasowego zawieszenia niektórych przepisów ustawy o SN ma zbyt szeroki zakres i nie może dotyczyć wszystkich sędziów SN, których objęły kontrowersyjne regulacje dotyczące zasad przechodzenia w stan spoczynku. – – stwierdza Zaleśny.

Przypomnijmy, decyzja o zwróceniu się do TSUE była skutkiem tego, że w składzie mającym rozpoznać pewne zagadnienie prawne znaleźli się sędziowie, którzy ukończyli 65. rok życia i tym samym zostali objęci kontrowersyjnymi przepisami dotyczącymi przechodzenia w stan spoczynku.

– stwierdza Jacek Zaleśny.

Inaczej sytuację ocenia dr Tomasz Zalasiński, konstytucjonalista. – – podkreśla. Przyznaje, że zastosowane przez SN zabezpieczenie to sytuacja wyjątkowa, jednak w jego ocenie jest ona uzasadniona okolicznościami stanu faktycznego.

– twierdzi Zalasiński. Uważa, że decyzję SN powinni w swoich działaniach uwzględniać i prezydent, i Krajowa Rada Sądownictwa.

Nieco inaczej na tę kwestię patrzy prof. Maciej Gutowski, adwokat. – – mówi. Jednak, jak dodaje, można znaleźć rozwiązanie, jeżeli nawet – wbrew postanowieniu – przeniesie sędziów SN w stan spoczynku, a później trybunał uzna, że nie można było tego zrobić. – – tłumaczy mec. Gutowski.

A to oznacza, że sędziów SN przeniesionych w stan spoczynku będzie można przywrócić w skład tego sądu. Warunek jest jeden – do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości przez TSUE w SN obsadzonych stanowisk będzie mniej niż 106. Skąd ta liczba? Ustawowy górny limit miejsc w SN został wyznaczony na 120. W sytuacji gdy SN zostanie obsadzony w całości, to powrót 14 „spornych” sędziów nadal będzie możliwy, choć będzie wymagało to więcej zachodu. –– kwituje mec. Gutowski.

Czwartkowa decyzja SN w żaden sposób nie wpływa na toczący się właśnie przed KRS konkurs na 44 stanowiska sędziów Sądu Najwyższego. Po jego zakończeniu obsadzona będzie niecała setka miejsc. Nadal więc pozostaną wolne stanowiska, które po ewentualnym orzeczeniu TSUE będą mogli na powrót zająć „sporni” sędziowie.

Jak decyzja o zawieszeniu wpłynie na sytuację w samym SN? Nie wiadomo, czy sędziowie będący w tej specyficznej sytuacji prawnej będą czynnie orzekać. – – wyjaśnia Michał Laskowski, rzecznik prasowy SN.

Przeniesionych w stan spoczynku sędziów SN będzie można przywrócić

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj