Dziennik Gazeta Prawana logo

Groźne prawo precedensu. Każdy sędzia będzie mógł wstrzymać każdą ustawę?

5 sierpnia 2018, 19:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Sąd Najwyższy w Warszawie
Sąd Najwyższy w Warszawie/Shutterstock
Każdy sędzia w Polsce może zamrozić stosowanie ustawy w całym kraju, a tym samym unicestwić obowiązujące przepisy. Taki skutek ma ostatnia decyzja Sądu Najwyższego.

Sąd Najwyższy w swym postanowieniu z ostatniego czwartku zdecydował nie tylko o zadaniu pytań Trybunałowi Sprawiedliwości UE, lecz także o zawieszeniu stosowania czterech przepisów ustawy o SN do czasu rozstrzygnięcia sprawy przez trybunał. Zastosował tzw. zabezpieczenie. Zdaniem ekspertów sędziowie stworzyli niebezpieczny precedens.

– wskazuje prof. Maciej Gutowski, adwokat.

Skoro bowiem Sąd najwyższy może zamrozić stosowanie przepisów ustawy w całym kraju do czasu rozstrzygnięcia wątpliwości przez TSUE, analogicznie może postąpić każdy sąd w Polsce odnośnie do każdej ustawy. Jeśli więc np. sędzia z rejonu w małym mieście uzna, że np. przepisy prawa farmaceutycznego o wydawaniu leków z aptek są niezgodne z regulacjami unijnymi, będzie mógł zakazać wszystkim w Polsce – sędziom, urzędnikom, obywatelom – stosowania tych przepisów. Artykuł 755 Kodeksu Postępowania Cywilnego, który mówi o zabezpieczeniu, może przecież stosować każdy sąd, a nie tylko SN. 

– uważa prof. Gutowski. Mówiąc wprost: .

Ekspert dodaje, że SN, działając w szczytnym celu obrony praworządności w Polsce, poszedł jednak o krok za daleko.

– dopowiada dr hab. Jacek Zaleśny, konstytucjonalista z UW. Zapytany przez nas o to, czy zdaniem SN każdy sędzia w Polsce może zawiesić stosowanie wybranej ustawy, rzecznik sądu Michał Laskowski stwierdził, że trudno mu odpowiedzieć na tak skomplikowane pytanie. I że za oficjalną wykładnię należy uznawać jedynie orzeczenia oraz komunikaty publikowane przez SN. Ale – jak dodał – taka interpretacja „wydaje się możliwa”.

– twierdzi dr hab. Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości. I dodaje, że tylko czekać, jak któryś sędzia zawiesi stosowanie np. prawa o ruchu drogowym.

Profesor Krystian Markiewicz, prezes sędziowskiej Iustitii, broni sposobu działania SN. Przekonuje, że przepis o zabezpieczeniu jest pojemny. Jego zdaniem wprawdzie formalnie byłoby możliwe, aby sędziowie zamrażali ustawy, ale to tylko teoria.

– mówi Markiewicz.

– pyta retorycznie sędzia.

Więcej na ten temat w jutrzejszym wydaniu DGP >>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj