Matczyne emerytury od 2019 r. Będą kosztować 900 mln zł rocznie

"Ustawa o tzw. matczynych emeryturach ma wejść w życie w 2019 r." - zapewnił w poniedziałek wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Bartosz Marczuk. Dodał, że "ustawa obejmuje wstecz wszystkie panie, które kiedykolwiek urodziły czworo lub więcej dzieci".

wróć do artykułu
  • ~emerytka
    (2018-10-29 11:34)
    Przecież te matki nie wpłaciły ani jednej składki do ZUS-u
  • ~krystek
    (2018-10-29 11:41)
    bardzo dobrze ze docenia sie rodziny wielodzietne .bote dzieci dzis pracuja dla innych
  • ~krystek
    (2018-10-29 11:49)
    aci co wcele nieplaca zus i maja emerytury ,bo to robotnikpracuje na budzet i ciagle jest ponizany
  • ~Bdb bdndb
    (2018-10-29 13:46)
    Przykład : koleżanka, nigdy nie pracowała, dochody ma wyłącznie z tytułu, że na dzieci. Gdzie jej składki??? Dobrze, docenić ale nie utrzymywać.
  • ~Matrona
    (2018-10-29 16:43)
    Jakoś trzeba kupić sobie elektorat. Rząd popiera bezrobocie i nierobstwo. Też mam czwórkę dzieci i do tego cały czas pracowałam i pracuje,odprowadzam podatki . To w czym jestem gorsza? Włożyłam większy wkład w wychowanie dzieci i choć nie raz było ciężko nigdy nie wyciąglam ręki po jakikolwiek zasilek. ..ale hasło dobre "wspierać i doceniać rodziny wielodzietne"....żenada
  • ~matka
    (2018-10-29 20:42)
    a co z matkami ktore pracuja i urodzily 3 lu 2 dzieci
  • ~matka 2 dzieci czyli nie matka
    (2018-11-02 10:38)
    matki ktore urodzily mniej dzieci to sie nie licza rzad docenia bardziej ludzi niepracujacych niz tych co pracuja i placa podatki czy to tak powinno byc////
  • ~zdumiona
    (2018-11-16 13:12)
    Widziałam bardzo złe matki które urodziły po 4 i więcej dzieci. Produkowały jak króliki nie troszcząc się o przyszłość. Wychowały? Teoretycznie. Dzieci wychowywały się na ulicy, ale jednak praw rodzicielskich nie straciły. A teraz państwo o nie zadba. Kpina!