O odrzuceniu propozycji złożonej przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego (MKiDN) władze Gdańska i samorządu województwa pomorskiego poinformowały w środę w przesłanym mediom oświadczeniu, do którego dołączono list adresowany do wicepremiera i szefa MKiDN Piotra Glińskiego.

Nie możemy dopuścić do tego, by Europejskie Centrum Solidarności podzieliło los Muzeum II Wojny Światowej. Najbardziej zależy mi na tym, by ECS nadal było miejscem pamięci o historii pokojowej rewolucji solidarności, ale przede wszystkim przekładania solidarności na język współczesności i wyzwań dzisiejszego świata – powiedziała cytowana w komunikacie pełniąca obowiązki prezydenta Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

Rzecz nie w pieniądzach, ale w próbach absolutnie niezgodnej z prawem zmiany statutu ECS ze strony Ministerstwa Kultury. Z taką sytuacją nie zetknęliśmy się w Polsce nigdy wcześniej, a przynajmniej nie po roku 1989 – dodał także zacytowany w komunikacie marszałek woj. pomorskiego Mieczysław Struk.

ECS w ostatnich latach otrzymywało dotację podmiotową na poziomie ponad 7 mln zł. W październiku ub. roku Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego podjęło decyzję o powrocie w 2019 r. do podstawowej kwoty dotacji w wysokości 4 mln zł, uzasadniając że taka kwota jest zapisana w umowie o współprowadzeniu instytucji i zgodna z aneksem z 2013 r.

W ostatnich dniach stycznia w siedzibie MKiDN w Warszawie odbyło się spotkanie, w którym uczestniczyli m.in. Gliński, Dulkiewicz oraz Struk. Podczas spotkania ministerstwo poinformowało, że jego zdaniem organizatorzy ECS powinni mieć wpływ na sposób funkcjonowania tej instytucji "stosownie do ich zaangażowania finansowego w jej prowadzenie" (miasto Gdańsk, MKiDN, woj. pomorskie).

Resort zapowiedział, że zwiększenie dotacji dla ECS będzie możliwe po podpisaniu nowego aneksu do umowy założycielskiej. MKiDN chciało posiadać prawo do wskazywania wicedyrektora ECS (dyrektora wskazuje miasto Gdańsk), proponowało też utworzenie w ECS nowego działu poświęconego Annie Walentynowicz. Resort zastrzegał też, że nie zamierza przejąć Europejskiego Centrum Solidarności.

2 lutego propozycje resortu kultury ws. działalności ECS odrzuciła Rada ECS uznając, że naruszają one umowę założycielską ECS oraz statut placówki.