Szydło w porannym wywiadzie w Polskim Radiu 24 przypomniała, że kolejna tura rozmów odbędzie się w poniedziałek 1 kwietnia. - – zaznaczyła.
Powiedziała, że o tym, że usiądzie do stołu rozmów z nauczycielami dowiedziała się kilka dni przed 25 marca. - – wyjaśniła.
Mówiła, że nie ma żadnego problemu z datą rozmów – 1 kwietnia – bo jej kojarzy się ona z wprowadzeniem programu "500 plus", a poza tym strajk zapowiedziany jest na 8 kwietnia i rozmowy trzeba jak najszybciej sfinalizować.
Wicepremier przypomniała, że podwyżki dla nauczycieli zostały przyznane w 2017 r. po zamrożeniu ich przez kilka lat przez politycznych poprzedników. - – podkreśliła.
Według niej kwestią do wyjaśnienia pozostaje, czy kwota, o której mówi ZNP (1000 zł podwyżki) ma być dodana do etatu czy do kwoty bazowej – co oznaczałoby 2,3-2,4 tys. zł na etat przeliczeniowy, czyli dodatkowo 17 mld zł rocznie dla wszystkich nauczycieli. "Takiej kwoty w tej chwili nie możemy wygospodarować" – stwierdziła.
Szydło zapewniła, że nauczyciele są grupa zawodowa, która powinna być doceniona i mieć podwyżki płac, bo nie są one takie, jak powinny być.
- – przypomniała.
- – powiedziała.
- – zapewniła.