Mucha w poniedziałek w Polsat News podkreślił, że ubiegłotygodniowa rozmowa Andrzeja Dudy z premierem dotycząca zmian w rządzie była "bardzo dobra". - Prezydent wyraził swój pogląd. Panowie rozmawiali na temat składu Rady Ministrów; tutaj bardzo dobry kontakt owocuje tym, że te zmiany są uzgadniane, konsultowane - mówił minister.

- Prezydent akceptuje zmiany, które są przedstawione przez Prezesa Rady Ministrów. To była rozmowa, która poprzedzała te zmiany; to się dzieje w bardzo dobrej atmosferze i w bardzo ścisłych konsultacjach - zaznaczył Mucha.

Według niego osoby, które po rekonstrukcji wejdą do rządu mają "duże doświadczenie polityczne". Jak mówił, jest to "bardzo dobry zespół, który łączy rozmaite kompetencje".

Marszałek Senatu Stanisław Karczewski pytany w poniedziałek w Jedynce Polskiego Radia o rekonstrukcję rządu, podkreślił, że wszystko wskazuje na to, że zmiany będą we wtorek.

Dopytany, czy zmiany obejmą tylko tych ministrów, członków rządu, którzy zdobyli mandat europosła, powiedział, że rekonstrukcja będzie nieco szersza.

- Będą dokonane zmiany wymuszone wynikami wyborów - przecież bardzo wielu nowych eurodeputowanych było członkami rządu. Będzie to pewnego rodzaju nowość, nowe otwarcie, choć oczywiście będzie to kontynuacja naszych działań, kontynuacja rządu PiS, rządu premier Beaty Szydło, Mateusza Morawieckiego - powiedział Karczewski.

Konieczność zmiany w rządzie wynika z tego, że wyborach do PE mandat otrzymało kilku ministrów: wicepremier Beata Szydło, szef MSWiA Joachim Brudziński, minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska, szefowa MEN Anna Zalewska, a także rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska. Mandaty zdobyła też minister w KPRM Beata Kempa, wiceminister inwestycji i rozwoju Andżelika Możdżanowska oraz wiceszef MS Patryk Jaki.

Do rekonstrukcji rządu ma dojść we wtorek 4 czerwca.