Lodówka
Podczas konwencji Lewicy w Olsztynie na scenie ustawiono dwie lodówki. Na jednej widniał napis "Lodówka PiS 2015", na drugiej "Lodówka PiS 2019". Zawartość obu lodówek pokazał publiczności Robert Biedroń mówiąc, że PiS oszukał Polaków obiecując im dobrobyt. Lodówka z 2015 roku była wypełniona po brzegi, druga miała sporo wolnej przestrzeni.
- powiedział Biedroń.
Liderzy Lewicy podczas sobotniej konwencji w Olsztynie mówili nie tylko o wzroście cen, ale także atakowali PiS za "demolowanie ładu konstytucyjnego" i deptanie wolności obywatelskich.
"Halo, halo, Marian, jak z burdelu dzwonię, jest tu jakiś koleś, chyba go do NIK-u poślę"
Zarówno Czarzasty (jeden z liderów Lewicy Włodzimierz Czarzasty), jak i Biedroń nawiązywali w swoich wystąpieniach do "sprawy Banasia".
Czarzasty rozpoczął swoje wystąpienie od odegrania scenki, w której wcielił się w prezesa NIK Mariana Banasia, który rozmawia przez telefon z tajemniczym Paolo kreowanym na mafiosa. - mówił Czarzasty. Dostał za to gromkie brawa.
- mówił Czarzasty. Zapewnił, że Lewica "nie będzie wtrącała się ludziom w to, jak żyją, z kim śpią".
- mówił Czarzasty.
Czarzasty zapewnił też, że Lewicy zależy na planecie. - dodał Czarzasty.
Dodał, że Lewica jest też za wzmocnieniem Unii Europejskiej, a nie "szukaniem przyjaciół tylko za oceanem".
Biedroń: Dlaczego Duda ułaskawił Kamińskiego, czy stoi za tym jakiś gangster?
Biedroń pytał z kolei, czy "legitymacje PiS dają ochronę tym, którzy współpracują z gangsterami". I wymieniał "kolejne afery PiS".
- mówił Biedroń.
Biedroń w imieniu liderów Lewicy apelował także do prezydenta Andrzeja Dudy o ujawnienie powodów ułaskawienia Mariusza Kamińskiego. C - mówił Biedroń.
Biedroń w swoim wystąpieniu sporo miejsca poświęcił także służbom specjalnym. - mówił Biedroń i powiedział, iż kpiną jest, że "CBA bada sprawę pana Banasia, ale wyniki kontroli będą po wyborach". - podkreślił Biedroń.
Zandberg: Czas z tym skończyć, nie będziemy karać za chorowanie
Podczas konwencji w Olsztynie przemawiał też Adrian Zandberg, który w całości swoje wystąpienie poświęcił sprawom pracy i prawom osób pracujących. Zandberg zapowiedział, że Lewica zagwarantuje pracownikom budżetówki minimalną płacę na poziomie 3,5 tys. zł, a małym przedsiębiorcom zagwarantuje "uczciwy ZUS uzależniony od przychodów prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą".
- powiedział Zandberg. Mówił, że nie da się prawnie prowadzić jednoosobowej działalności gospodarczej w sytuacji, gdy taki sam przepis jest różnie interpretowany w różnych miastach.
Lewica zapowiedziała także pełną odpłatność dla ludzi chorych. - powiedział Zandberg.
W swoim wystąpieniu Zandberg powiedział także, że Lewica opowiada się za całkowitym zniesieniem umów śmieciowych. Na zwykłe umowy o pracę - jak mówił - mogliby je zmieniać podczas kontroli inspektorzy pracy.
- mówił Zandberg.
Na konwencji w Olsztynie swoje wystąpienia mieli także liderzy list Lewicy w Olsztynie - Marcin Kulasek i Elblągu - Monika Falej. Oboje mówili o tym, że nie chcą, by Warmia i Mazury były traktowane jako Polska B. Deklarowali, że zrobią wszystko, by podnieść poziom życia mieszkańców regionu, by wyrównać dzieciom urodzonym w tej części kraju szanse dobrego startu w przyszłość.